korred napisał(a):

Mam podać źródło, na podstawie którego piszę o 6 milionach zamordowanych etnicznych Polaków, tak? Bardzo interesująca prośba, bo ani o etnicznych Polakach nie pisałem, ani nie napisałem, że zamordowanych było 6 milionów. Jedynie pisałem o wymyślonej przez komunistów liczbie 6 mln (wbrew temu, co napisałeś wcześniej, właśnie ona, nie 5,5 mln podane przez Arapaho funkcjonuje od początku PRL), że może nie być bezsensowna, że przypadkowo mogli być blisko prawdy, bo też podane przez IPN 5,6-5,8 mln odległe od niej nie jest.
To bardzo ciekawe szacunki, zwłaszcza 3-4 miliony Żydów, skoro przyjmuje się, że w 1939 roku w Polsce było ich ok. 3,5 mln, a niewielka część przecież przeżyła II wojnę światową. Było tam napisane w jaki sposób miało członków nieżydowskich mniejszości zginąć więcej niż etnicznych Polaków? Ja się spotkałem z liczbą miliona ofiar, ale właśnie pośród tych mniejszości, nigdy w odniesieniu do Polaków (tu podawano raczej liczby z przedziału 2-3 mln). Wydaje mi się, że niezbyt duże jest u nas zainteresowanie kwestią tych mniejszości, można by pomyśleć, że tylko Żydzi i Polacy ginęli.
Napisałeś: Wszystko wskazuje na to, że "owe straty" to wspomniane przez Arapaho 5,5 mln. Jeśli zdecydowana większość spośród nich miała nie zginąć, a stać się obywatelami innych krajów, to ilu polskich obywateli zginęło w czasie II wojny światowej wg Ciebie?
|
1. Szanowny kolego: Arapaho pisał tak:
"ogromne straty narodu" odpowiedziałem na jego post tak:
"rzekome straty narodu" na co Ty odpisałeś:
"To chyba jakaś kpina. Myślisz, że 5,5 mln ofiar stwierdzono odejmując od liczby ludności w 1939 r. liczbę ludności z 1945". Jak rozumiem w chwili pisania postu nie zauważyłeś że ja odnosze się do liczby zabitych Polaków (etnicznych) natomiast Ty pisałeś o przedwijennych obywatelach RP. Mam nadzieje że moje podkreślenie w dpowiedzi na Twój post pozwoliło Ci zauważyć ten niuans. Jeśli sprawa jest obecnie jasna dla nas obu (i jak rozumiem nie są Ci znane szacunki z których wynikałoby że zginęło 5,5/6 mln etnicznych Polaków) to myslę że możemy przejść do punktu nastepnego.
2. Napisałeś tak:
"krótko po drugiej wojnie światowej komuniści ustalili, że ofiar śmiertelnych było 6 mln, ale późniejsze badania wykazały, że wcale nie musiała ta liczba być daleka od prawdy" . Jeśli sądzisz że na podstawie tego zdania nie miałem prawa sądzić że uważasz że właśnie taką liczbę uważasz za poprawną to pozostaje mi tylko być wdzięcznym że w końcu zdefiniowałes się z liczbą 5,5 mln.
3. Kwestia Żydów. Jak sam slusznie zauważyłeś liczba 3,5 mln to przed wojenne szacunki. O ile mi wiadomo to spis powszechny został zrobiony sporo przed wybuchem wojny. Jeśli dodasz do tego fakt że Niemcy uważali za Żydów nie koniecznie te same osoby które były definiowane w ten sposób przez RP (definicja niemiecka była znacznie szersza), to że Żydzi ginęli nie tylko w komorach niemieckich ale również jako żołnierze na froncie (np: było ich sporo w AC) tudzież jako ofiary represji sowieckich to być może zgodzisz się z tym że szacunek na poziomie 3-4 mln polskich Żydów zabitych w trakcie wojny wydaje się być realistyczny.
4. Teraz to:
"Było tam napisane w jaki sposób miało członków nieżydowskich mniejszości zginąć więcej niż etnicznych Polaków?" Odpowiadając krótko: było. Gdybym był złośliwy to odesłał bym Cię do artykułu ale ponieważ nie jestem dlatego krótko zasygalizuję: jeśli chodzi o Niemców to bardzo dużo spośród nich zginęło na froncie (jak wiesz Polaków na froncie służyło proporcjonalnie znacznie mniej bo do Wermachtu powoływani nie byli), sporo zginęło w trakcie ewakuacji pod koniec wojny a swoje dołożyły też AC i samosądy polskich sąsiadów na tych którzy zdecydowali się zostać; Ukraińcy ginęli jako ofiary represji sowieckich (szacuje się że około 50% represjonowanych stanowili Polacy a resztę: Żydzi, Ukraińcy i Białorusini), na froncie (powołani z poboru do AC po zajęciu kresów mieli tego pecha że służyli głównie w oddzialach które zostały zmasakrowne przez Niemców w 1941), w trakcie wojny partyzanckiej (trzeba pamiętać że ukraińska ludność wiejska była obiektem akcji odwetowych ze strony AK, ale przede wszystkim ze strony partyzantki sowieckiej) i represji niemieckich, w trakcie walk związanych z dwukrotnym przetaczaniem się frontu oraz jako wynik represji sowieckich po ponownym opanowaniu terenów. Przyczyny strat po stronie białoruskiej były mniej więcej takie same.
I na koniec: jeśli popatrzysz na obliczenia w punkcie 7 to zauważysz że członków nieżydowskiej mniejszości bynajmniej nie musiało zginąć więcej niż etnicznych Polaków.
5. Byłbym bardzo wdzięczny za źródła które podają opisanie przez Ciebie liczby ofiar po stronie polskiej i mniejszości. Ja sie z takimi liczbami nie spotkałem.
6. Napisałem tak (to pełny cytat, podreślenia moje):
"Naród to nie obywatele II RP. Oprócz Polaków w tym państwie mieszkało mnóstwo: Żydów, Niemców, Ukraińców, Białorusinów itp. To samo straty: jeśli weźmiesz pod uwagę że po II wojnie granice Polski zostały zmienione w sposób dramatyczny to okaże sie że zdecydowana większość owych strat to efekt nie śmierci a tego że przedwojenny obywatel RP stał się obywatelem: LSRR, BSRR, USRR, NRD czy NRF (mnóstwo Niemców i Volksdetschów mieszkających przez wojną w II RP uciekało razem z Wermachtem). Podsumowując straty narodu polskiego poniesione w trakcie II wojny światowej są dramatycznie niższe niż podana przez Ciebie liczba". Jeśli z niega ma wynikać że: "owe straty" to 5,5 mln no to nie wiem... Ale żeby wyjaśnić wszelkie wątpliwości: owe straty to różnica pomiędzy liczbą obywateli RP w 1939 a liczbą obywateli PRL po zakończeniu wojny.
7. I na koniec prosty rachunek: Liczba zabitych w trakcie wojny obywateli polskich 5,5 mln minus liczba zabitych Żydów (przyjmijmy 3,5 mln) - liczba ofiar wśród mniejszości (przyjmijmy proponowane przez Ciebie 1 mln) = 1 milion zabitych etnicznych Polaków. Jeśli założymy że liczba zabitych obywateli polskich (szacunki IPN) i ofiar wsród mniejszości (nie wiem skąd dane) są pewne to śmierć 3 milionów etnicznych Polaków oznacza że zginęło "tylko" 1,5 mln Żydów. A to już prawie kłamstwo oświęcimskie

.
8. Mam wrażenie że ze swoją dyskusją dość znacznie odbiegliśmy od tematu. Jeśli chcesz jeszcze ten temat dalej rozwijać to oczywiście masz prawo repliki ale pozwolisz że ja się juz od niej powstrzymam.