FraMat napisał(a):

Co z tego, że Probierz zdobył PP? Klasa jego drużyny wyszła gdzies na stepach Azji Środkowej. Pogonili ją pasterze i wiesniacy.
Co z tego, że Maaskant przegrał z Cracovią a Moskal z Koroną. Prawdziwa klasa ich druzyny wyszła w spotkaniach o znacznie wyższą stawkę. Mecze z Apoelem, Fulham czy Twente, per saldo przegraliśmy, ale widac było w tych meczach, że drużyna gra w piłkę a nie w kopanke na podwórku.
|
Wierutne bzdury.
Probierz przegrał dwumecz w beznadziejnym stylu - fakt.
Maskaant za to miał ogromnego farta w dwumeczu z Litexem, gdzie wcale nie byliśmy lepsi. Również w grupie PUEFA zagraliśmy idealnie na 3 pozycję. Mieliśmy gorszy bilans bezpośredni zarówno z Fulham jak i Twente, w tym dwa razy przyjęliśmy po 4 gole na klatę. Tyle szczęścia, że Fulham przywiozło do nas rezerwy bo im sie dupy w Premiership paliły, a Twente miało już pewny awans i też mogło trochę pomieszać składem i ogólnie się nie spinać.
W dodatku awans wywalczyliśmy po tym, jak jak Fulham frajersko straciło bramkę w 90 minucie.
Obecny sezon w europejskich pucharach był olbrzymim sukcesem - tak, ale nie było tak, że po prostu byliśmy lepsi jak wtedy gdy jechaliśmy równo z zespołami typu Lazio czy Parma. Mieliśmy po prostu dużo szczęścia - wiadomo w piłce go też potrzeba. Było super i jestem dumny z drużyny, ale nie ma co na podstawie tego gloryfikować trenerów, bo gra już nie była taka dobra. W piłce nożnej jak lepsza drużyna gra z gorszą, ale nie ma ogromnych różnic w jakości tylko są one 'średnie' to na 10 meczów 7 razy pewnie wygra lepszy a kolejne trzy przegra bądź zremisuje. TAKA JEST PIŁKA.
Z resztą w teoriach jest tak, że wystarczy wykazać jeden wyjątek i teoria bierze w łeb.
Ja przedstawiam swoj : MACIEJ SKORŻA.
Haniebny dwumecz z Levadią.
Legia w 1/16 Ligi Europy.
Ten sam trener.
To co, Wuefista czy profesjonalny trener z prawdziwego zdarzenia?
Podsumowując, bredzisz. Zwyczajnie bredzisz. Piłka nożna i wyniki w niej osiągane to nie tylko suma umięjetności poszczególnych piłkarzy, nie tylko ich zgranie, nie sama jakość gry czy dobry trener na ławce ale także szczęście. Zespół Probierza się sfrajeżył gdzieś na wy....owie swojego czasu (mimo, że w przekroju tych spotkań grał lepszą piłkę - ale tak czy siak był to obciach), co nie znaczy, że trenowana przez niego Wisła zrobi to samo. Może nawet mieć farta i wyeliminować zespół potencjalnie lepszy, wystarczy że szczęście dopisze. Tak jak dopisało Kaziowi z awansem last minute. Powinno się patrzeć przede wszystkim na grę. Na to czy stwarzamy sytuacje i czy pozwalamy je stwarzać przeciwnikowi. Na to czy jesteśmy skuteczni. Na to czy gra pod wpływem któregoś trenera się zmienia na lepsze, czy na gorsze.
Jeśli uważasz, że istnieje jakaś śmieszna teoria dobrego trenera i wuefisty ze względu tylko i wyłącznie na wyniki w europejskich pucharach- to sorry jesteś gorszy niż laik. Aż się dziwię, że ktoś z tak niedorzecznymi poglądami jest tutaj modem. Chyba, że po prostu nie lubisz Probierza i dopasowujesz rzeczywistość do swoich sympatii. Nie byłbyś pierwszą osobą na tym forum, która tak robi.