Tasio1906 napisał(a):

|
FraMat przypomnij mi jakie wyniki osiągał grolifikowany przez coraz więcej forumowiczów Robert Maskaant z takimi tuzami europejskiej piłki jak: Lechia, Podbeskidzie, cracovia w jakich okolicznościach wygraliśmy z ŁKSem?
|
Jestem tego samego zdaniam, co
Po prostu Wislak:
jakikolwiek "sukces" w polskiej lidze ma się nijak do gry w piłkę nożną na poziomie europejskim. W ogóle do gry w piłkę nożną.
Dlatego tak jak nie interesują mnie "sukcesy" Probierza w meczch z ŁKS czy Podbeskidziem, tak samo nie interesują mnie "porażki" Maaskanta czy Moskala w meczach z tymże Podbeskidziem, Koroną, Lechią czy Cracovią.
Wynik w polskiej lidze o niczym nie świadczy. Trzeba przyjrzeć się jeszcze jaka gra towarzyszy temu wynikowi. Niezależnie od tego czy wynik był pozytywny czy negatywny, zwyciestwo czy wstydliwa porażka.
Co z tego, że Probierz zdobył PP? Klasa jego drużyny wyszła gdzies na stepach Azji Środkowej. Pogonili ją pasterze i wiesniacy.
Co z tego, że Maaskant przegrał z Cracovią a Moskal z Koroną. Prawdziwa klasa ich druzyny wyszła w spotkaniach o znacznie wyższą stawkę. Mecze z Apoelem, Fulham czy Twente, per saldo przegraliśmy, ale widac było w tych meczach, że drużyna gra w piłkę a nie w kopanke na podwórku.
Dlatego jakiekolwiek porównania wyników na naszym podwórku nie dają niczego. Ja zresztą nie porównuje wyniki, lecz grę, lecz styl i organizacją taktyczną.
Czy sądzisz, że Ruch (jesli zdobędzie MP) bedzie najlepszą polską drużyną, ktora godnie będzie nas reprezentować w eliminacjach do LM? Bo ja sobie tego nie wyobrażam.
W okresie budowania organizacji taktycznej na wyższym niż podwórkowa liga i kopanina, poziomie, porażki z tuzami jak Cracovia czy Podbeskidzie są wkalkulowane w ryzyko. I ten etap trzeba przejść.
Jest tez inna droga: Probierza - organizacja gry dopasowana pod polska ligę, nadrobienie -10 punktów straty i oklep od pastuchów w walce o stawkę poza TMobileEkstraklasą.
Ja wolę wkalkulowane porażki wynikajace z pecha w spotkaniu z Koroną, Cracovią czy Podbeskidziem niż iluzję swietnej ekipie po zwycięstwach wynikających jedynie z biegania a nie z taktyki z tymi samymi tuzami. Bo w Europie już samym bieganiem nie da rady