Bo zawsze latali, a informacja o nieprawidłowościach na lotnisku dotarła do kancelarii prezydenta 12 IV, dwa dni po katastrofie. Dotarła oczywiście od strony rządowej której przesłali ją rosjanie. Nie wiadomo jak długo leżała u cudaka.
To była państwowa wizyta Prezydenta, gdyby władza czyli premier i rząd byli normalni to wszystko byłoby sprawdzone i przygotowane na błysk. Tylko cudak skoro już sam pokazał sie z Putinem to resztę obowiązków olał. Jak mogło nie być BORu na płycie lotniska przed lądowaniem samolotu? Samolotu z Prezydentem i 95 innymi wysokimi rangą przedstawicielami Polski. Czym mieli z lotniska jechać na cmentarz? Podobno nie było tam nawet schodów do wysiadania z samolotu.
A co do przedstawicieli wszystkich partii, co to zmienia? Był Komorowski jako Marszałek sejmu? Nie, dzień wcześniej wysłali panią Bochenek. Wiadomo ze każdy patriota chciał w tym dniu być w Katyniu zwłaszcza ci których bliskich tam zamordowano. Już to zapewniało odpowiednią selekcję. Reszta poleciała z Tuskiem.
AS82 napisał(a):

|
a mgła była sztuczna czy prawdziwa ?
|
Nie wiadomo, wiadomo że pół godziny przed katastrofą i pół godziny po katastrofie mgły nie było.
Wytłumacz mi lepiej kto i po co wymyślał bajeczkę o brzozie? Bo ta w przeciwieństwie do mgły na 1000% było fałszywa.
I jeszcze naiwne pytanie. Gdzie są wszystkie fotele z tego samolotu? Co się z nimi stało?
Bo to że ruscy nam wrak umyli to pewnie w związku z rocznicą, żeby ładnie wyglądał

.