Marszałek napisał(a):

Ale ja nie stawiam żadnych hipotez. Poza tym nie jacyś Hindusi tylko kraj, który będzie dominującą gospodarką na świecie, które jest mocarstwem atomym itd. Zresztą jak tego nie rozumiesz, jakie miejsce na świecie w polityce i gospodarce mają Indie to trud mój daremny abym Ci tłumaczył, czemu "jacyś" tam Hinusi zapewne wiedzą co się stało w Smoleńsku. Tak samo jak inne mocarstwa.
A szczypie ich to, bo Polska to żaden kraj. W ich przypadku żadna konkurencja ani sojusznik. Zwyczajny rynek zbytu, tak samo dla USA czy Chin z tym ,że USA traktują Polaków jako mięso armatnie. My nawet dla Portulagczyków jesteśmy rynkiem zbytu w sumie. W Twojej wypowiedzi symptomatyczne jest to iż strasznie bije z niej buta. Nie wiem za bardzo z czego ona wynika ?
W Smoleńsk wszyscy wplątują Rosjan, nie wiem czy słusznie czy nie. W sumie najłatwiej, mozna tak łopatologiczne podejść do sprawy. Głupie Kacapy rozwaliły pół generalicji i Prezydenta, który zapewne nie zostałby wybrany na II kadencje. User Ayala występują jako demaskator pewnych niecnych czynów, czego dowodem ma być wypowiedź udzielona w Sejmie przez Ryżego. Że wojna, że lepiej siedzieć cicho i w ogóle romantyczne rozerwanie duszy. A ja się pytam z kim wojna, z Rosją? kto niby miałby ją wypowiedzieć ? USA może, w imię czego, a może Niemcy czy Francuzi ogrzewający się w zimowe wieczory gazem z Nord Streamu ? A wiem, Włosi
Co do samej wojny. Strasznie w XXI wieku Ruskimi,że przyjadą i nas będą okupować jest niepoważne. Rosja sprzedaje nam gaz, najdrożej w Europie, ich firmy mają udziału w wierceniu łupków, a minister Ławrow bierze udział w odprawie polskich ambasadorów. To po kiego grzyba podobijać coś co przynosi dochód ? dla okupacji terenu, ok ale w jakim celu ruskie tanki miałyby stać w Warszawie? a może aby pić ich wóde albo przejść na prawosławie?
Jarosław zagrzewa lud do walki, aby na tragedii wygrać wybory. Też zajebista logika. Podwyżki cen energii, podwyżki podatków, rosnące bezrobocie, brak perspektyw dla młodych na cokolwiek, a mimo to PO wygrywa na II kadencje wybory. Ale nie, tym razem Jarosław za sprawą Smoleńska przekona lud aby głosowali na niego. ak to przekona ludzi na pewno. A może on zwyczajnie walczy o pamięc Brata i Bratowej ?
Co do samej katastrofy. To w szoku byłem gdy zobaczyłem reakcje ludzie na to wydarzenie. Brak emapatii całkowity, zwierzęce instynkty dały o sobie znać, uwidoczniły się schowane gdzieś tam głęboko w duszach.Wycieranie sobie mordy 96 ofiarami tamtej tragedii jest czymś tak normalnym, w sumie w złym tonie jest nie rzucić hasełka o brzozie czy odchodzeniu na drugi kręg. Zazwyczaj takimi hasełkami szafuje motloch zwyczajny, taki co czuje satysfakcję z czyjejś tragedii i wstęt z czyjegoś sukcesu. Bydło, zwierzęta, kurestwo, pelno tego dookoła. A tam zginęli ludzie, później politycy a dalej ich poglądy.
|
O ile dobrze rozumiem to admin postanowił wziąść sobie mój post za motto do swoich rozważań na temat przyszłości Indii, wojny z Rosją, zagrzewania do walki i empatii ludzi. Bardzo mi z tego powodu miło i oświaczam że nie będę sobie rościł tytułu do praw autorskich. Pozwolę sobie jednak zwrócić adminowi uwagę że miejsce na tego typu rozważania znajduje się w innym temacie. Dlatego żeby nie zaśmiecać odniosę się do tej części wypowiedzi krótkim żołnierskim zdaniem: bełkot nieśmiałego mężczyzny przechodzącego kryzys wieku średniego. Jeśli admin wyrazi chęć i ochotę aby przedyskutować tę opinię bardziej szczegółowo zapraszam do własciwego tematu.
Jeśli chodzi natomiast o meritum to jestem w kropce. Napierw stawiasz dość dziwaczną tezę że "..
od Amerykanów po Hindusów doskonale wiadomo co się tam wydarzyło feralnego dnia" po czym na zadane przeze mnie pytanie:"
Ty naprawdę wierzysz w to że Hindusi za pomocą satelity i Echelonu zdobyli wiedzę na temat tego co wydarzyło się w Smoleńsku?" najperw stwierdzasz że:
"ja nie stawiam żadnych hipotez" po czym w następnym zdaniu piszesz
:"Hinusi zapewne wiedzą co się stało w Smoleńsku" . W związku z tym nie wiem czy w końcu stawiasz jakieś hipotezy czy nie a jeśli "tak"to czy jedną z nich jest ta że Twoim zdaniem Hindusi (mam przynajmniej nadzieję że "jacyś Hindusi" to ci sami "których kraj będzie dominująca gospodarką na świecie") doskonale wiedzą co zdarzyło się feralnego dnia czy tego nie wiedzą

I tylko tego chciałem się od Ciebie na chwilę obecną dowiedzieć. Tak jak wspomniałem powyżej: jeśli masz ochotę porozmawiać sobie na temat przyszłości gospodarki Indii, jej statusu "mocarstwa atomowego" tudzież o wojnie z Rosją czy ludzkiej empatii zapraszam do własciwego tematu. Dla zachęty dodam że moje zdanie różni się dość zasadniczo od tego wyrażonego przez Ciebie
PS: Jeśli chciałbyś sie dowiedzieć "z czego wynika buta wyrażona w moim poście" to prosiłbym o bardziej precyzyjne podanie przesłanek z których wyciągnąłeś ten wniosek. Być może wtedy uda mi się zidentyfikować w moim poście tę"butę" i znaleźć jej przyczynę. Na chwilę obecną mogę tylko stwierdzić że przesłanka w postaci "symptomatyczności wypowiedzi" brzmi wyjątkowo mało wiarygodnie. Mniej więcej tak samo mało wiarygodnie jak brzmiałoby moje stwierdzenie że z tonu Twojego posta wnoszę że w chwili jego pisania cierpiałeś na syndrom dnia wczorajszego.