|
A co za różnica czy te rakiety stoją 1km od granicy czy 1000 km?
Przy obecnej technologii i rakietach dalekiego zasięgu efekt ich wystrzelenia będzie taki sam. Typowa zagrywka pod publikę mająca umocnić wizerunek trzymających w Rosji władzę.
Normalne machanie szabelką w odpowiedzi na nieustające plany rozmieszczenia elementów amerykańskiej tarczy w naszej części kontynentu.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|