martin_6 napisał(a):

|
Moment, moment. To jest odwracanie kota ogonem. Ty napisałeś, że piloci lądowali (nie "chcieli lądować". Lądować na pewno chcieli, nie po to przecież lecieli, żeby w założeniu nie lądować, chodzi o to, że w tym momencie nie miała miejsca procedura lądowania), oparłeś na tym cały swój tok myślenia i teraz każesz komuś udowadniać, że w swoich założeniach nie masz racji. Zupełnie odwracasz jakiekolwiek kanony dyskusji.
|
Nie . Właśnie twoi Pisowcy eksperci odwracaja wszystko ogonem , mówiąc ,że jak ktoś wysuwa podwozie to nie oznacza jeszcze że bedzie lądował,jednocześnie nie podając żadnego 100% dowodu na to czy chciał lądować czy nie chciał .To są własnie takie pseudo argumenty ,które nic nie wyjaśniają tylko jeszcze bardziej zamulają sprawę. To jest tak jakby wziać instruktora nauki jazdy z ul. Koszykarskiej , puścić mu film jak samochód jedzie prostą drogą ,po pewnym czasie pojawia się zakręt ,samochód włącza migacz i w tym momencie zatrzymać film na stop klatce i ekspert zaczyna tłumaczyć (zgadywać) drodzy państwo to że samochód włączył migacz jeszcze nie oznacza ,że będzie skręcał , po czym ekspert wyłącza film i nikt nie wie czy auto pojechało prosto czy skręciło.
Pozatym czemu nie sprowadzić tej sprawy do innego rodzaju absurdu ,ostatnio sie okazało ze w Polsce torturowano terrorystów ,więc nasuwa sie proste skojarzenie z samolotami i World Trade Center, może w Smolensku Al-Kaida zestrzeliła ten samolot , albo jak były wybuchy ,to może jeden z pasażerów miał owinięte dookoła pasa laski dynamitu i sie wysadził w powietrze ? Wersja bardziej do kupienia niż rozpylanie helu