lazy napisał(a):

Tak jest, dalej zaklinajcie rzeczywistosc twierdzac ze to wina piłkarzy. Tak jest są słabi, bez ambicji, 3 liga itp.
I jeszcze wierzcie w "myśl szkoleniową" Probierza. Jak to się nazywa? Ta..., ta...taaa...no taktyka. Prawie tego słowa zapomniałem.
|
Było trzech trenerów w tym sezonie, w każdym przypadku kończyło się na "ujowej" grze (albo nieskutecznej, albo nieatrakcyjnej), każdy z tych trenerów próbował grać inaczej. Druga sprawa, różnica pomiędzy rzeczywistością, a Football Managerem jest taka, że końcowy rezultat nawet świetnie nakreślonej taktyki przez trenera jest w stu procentach uzależniony od ludzi, którzy ją realizują i od tego, jak ją realizują.
Problem jest taki, że w rozumieniu kibica zazwyczaj zaciera się ten "drobny" szczegół, czyli różnica pomiędzy poziomem nakreślonej taktyki, jej pomysłowością, metodą jej wdrożenia, a poziomem jej realizacji. Za to pierwsze odpowiada trener, za to drugie zawodnicy i do sukcesu potrzeba w równym stopniu obu tych czynników na wysokim poziomie.
I tak zwykły kibic praktycznie nie ma szans obiektywnie ocenić, kto tak naprawdę jest odpowiedzialny za taki, a nie inny stan rzeczy. Oczywiście trener odpowiada za odpowiednią mobilizację, motywację do realizacji tej taktyki wśród piłkarzy, ale są sytuacje, w których piłkarzom wszystko wisi w takim stopniu, że trudno do nich przemówić w jakikolwiek sposób. W mojej skromnej opinii taka sytuacja jest obecnie w Wiśle, a jej powody opisywane tutaj były milion razy.