ziz99 napisał(a):

Problemem w Wiśle (i nie tylko) od jakiegoś czasu jest to, że nawet jak przychodzą do nas piłkarze (nieważna narodowość) z niezłym CV to w krótkim czasie stają się "złomem".
\
|
A kto to taki z dobrym CV do nas przyszedł ? Dla mnie to w większości spady, które nie znalazły zatrudnienia gdzie indziej a w przeszłości coś tam kopały, z naciskiem na coś. Bo taki Biton o niezłych statach już jest poza naszym zasięgiem finansowym, Marcelo miał niezłe CV i już go u nas nie ma.Ale to są wyjątki, zazwyczaj zatrudniamy spady a nie młodych gości, w stylu Marcelo którzy wchodzą do piłki i istnieje szansa ich jakiegokolwiek rozwoju. Jovanovic, no moze pod to podchodzi ale kto jeszcze?
Genkov, nie sprawdził sie w Dynamie,kiedyś coś tam grał. Ewidentny spad.
Diaz, wyciągnięty z zadupia, grający w słabej reprezentacji mający problemy w Bruggi, też ewidentny spad. Nigdzie wcześniej poważnie nie grał.
Chavez, z pół amatorskiej ligi, już ukształtowany, nigdzie poważnie nie grał.
Iliev, emeryt z dobrego klubu, który jednak grał zawsze na przeciętnym poziomie
Melikson, większość dobrych drużyn w Izraelu go nie chciała a w jednej jak był to się nie sprawdził. Wiekowy, kontuzjogenny wyciągnięty z zadupia.
Kirm, szkoda słów, dla niego karierą jest to ,ze trafił do Wisły. Bieda.
Jirsak, skąd przyszedł, jak gra? Bieda
Pereiko, emeryt, który nigdzie poważnie nie grał. Spad, bo gdzieś trzeba jeszcze pokopać.
Bunoza, to nie spad nawet to dramat.
Już jest w sumie odpowiedź czemuż to Wisła za Kosowskiego czy Zurawskiego, Uche grała jak grała. Bo byli głodni sukcesów i mieli motywacje do lepszej gry, aby wyjechać na zachód. I to była nasza sila. Teraz jak się patrzę na niektórych gości co u nas kopia, to mam wrażenie, że ich uratowaliśmy przed bezrobociem lub przebranźowieniem się.