Drozd napisał(a):

|
To wszystko wina rzeczywistości w klubie. Wszechobecne lelum poelum udziela sie każdemu. Jak przyszedł Maaskant to Kirm był najlepszy na boisku. Szybki dynamiczny strzał z obu nóg. Wystarczyło że wywalczył pewny plac i zaczęła sie równia pochyła. Takim zachowaniom powinien zapobiegać trener zawczasu sadzając na ławie. Wtedy reszta widzi ze nie ma żartów i walczy. Czy to w meczach czy na treningach. Stawianie cały czas na tych samych to błąd Maaskanta za który poleciał. Gdyby bardziej rotował składem miałby lepsze wyniki.
|
Kirm brylował w poprzednim sezonie. Na początku tego pewnego miejsca w składzie już nie miał gdyż zastąpił go Iliev. Niestety najpierw z Lechem kontuzji nabawił się Genkov a później w wygranym spotkaniu z Ruchem ze składu wyleciał Mały i Melikson, dodatkowo doszedł uraz Sobola a Boguskiego co chwile coś boli. Więc niestety siłą rzeczy trzeba było zapomnieć o rotacji jak u nas nie miał kto na ławce siedzieć jeśli chodzi o ofensywę. Niestety wielu zwolenników zwolnienia Maaskanta łatwo o tym zapomniało że kilku kluczowych zawodników jest kontuzjowanych.