|
To wszystko wina rzeczywistości w klubie. Wszechobecne lelum poelum udziela sie każdemu. Jak przyszedł Maaskant to Kirm był najlepszy na boisku. Szybki dynamiczny strzał z obu nóg. Wystarczyło że wywalczył pewny plac i zaczęła sie równia pochyła. Takim zachowaniom powinien zapobiegać trener zawczasu sadzając na ławie. Wtedy reszta widzi ze nie ma żartów i walczy. Czy to w meczach czy na treningach. Stawianie cały czas na tych samych to błąd Maaskanta za który poleciał. Gdyby bardziej rotował składem miałby lepsze wyniki.
|