Tominho napisał(a):

Zapomniałeś o rankingu klubowym, przychodach z transmisji, stadionie pełnym kibiców (nie mam na myśli przychodów z tego tytułu, chodzi o fantastyczną atmosferę) i wypromowaniu własnych zawodników? Albo tylko udajesz, że nie widzisz korzyści z grania w europejskich pucharach, albo coś jest z Tobą nie tak
|
Z taką grą jak aktualnie to tylko wstydu byśmy sobie w nich narobili. Kasy żadnej.
Tominho napisał(a):

|
Najważniejszy oczywiście jest ranking klubowy, chyba nie chcesz, żeby to co zostało wypracowane w tym sezonie poszło się j...ć? Przejście przez eliminacje i jakaś wygrana + remis w fazie grupowej, to już około 5 pkt do rankingu. Razem byśmy ich mieli 20 i wielkie szasne na rozstawienie w każdej rundzie eliminacyjnej w kolejnych latach...
|
3 punkty jeżeli masz na myśli LE.
Tominho napisał(a):

No chyba, że wolisz ekscytować się szczęśliwymi zwycięstwami nad potęgami typu Bełchatów czy ŁKS Łódź przy trybunach zapełnionych w 20% Człowieku, puchary działają na wyobraźnię każdego kibica w tym kraju, gdzie tak ciężko o jakiekolwiek sukcesy w piłce nożnej.
|
Lepiej dwa lata się ekscytować takimi bojami i w tym czasie spokojnie budować młodą drużynę na wiele lat niż zaliczyć blamaż z Karabachem lub inną Levadią. A tak mogą właśnie wyglądać puchary w następnym sezonie. Zarobek dla klubu żaden, promocja chyba anty.