TSW_forever napisał(a):

|
I to jest dobre podsumowanie poziomu tej ligi. Korona, która przed sezonem była typowana jako główny kandydat do spadku - po pozbyciu się najlepszych piłkarzy i przejęciu drużyny przez trenera z 3 klasy rozrywkowej (Ojrzyński z Zagłebia Sosnowiec) - nagle kandydatem na mistrza! To dowód, że naprawdę nie ma co przepłacać przy budowie drużyny.
|
No właśnie, problemem jest to, że do spadku typowali ją debile w tym temacie, a plotka powtarzana milion razy stała się prawdą. Idealny przykład na potwierdzenie mądrości tego przysłowia.
Z Korony odeszło raptem DWÓCH niezłych piłkarzy, czyli (wtedy) 36-letni ligowy weteran Edi Andradina i Andrzej Niedzielan, który w ostatnich jedenastu ligowych kolejkach w barwach Korony strzelił...DWA gole. Czyli było to mniej więcej tak bolesne rozstanie dla Korony, jak odejście z klubu Sernasa dla Widzewa. Oprócz nich odeszły takie "gwiazdy" jak Puri, Dirceu, Misztal, Tataj i kilku młodych chłopaków na wypożyczenie, krótko mówiąc, zawodnicy zdecydowanie zbyt słabi na grę w Koronie.
To są te całe, owiane już wręcz legendą przedsezonowe osłabienia Korony. Zamiast nich powracali zawodnicy z wypożyczeń, typu np. napastnik Zieliński, który miał bardzo dobry początek sezonu w Kielcach, czy też zakontraktowany został podstawowy reprezentant Litwy Kijanskas.
Fakt, Korona miała słabiutką wiosnę w poprzednim sezonie, ale w bardzo podobnym składzie, w jakim gra teraz, poprzedniej jesienii byli w czołowce, bodaj na trzecim czy czwartym miejscu. Do wiosny byli po prostu beznadziejnie przygotowani, za co głową zapłacił ich ówczesny trener, czyli Marcin Sasal.
Niemniej jednak w składzie dalej mają bardzo dobrych piłkarzy typu ogranego w zachodnich ligach bramkarza Małkowskiego, w dalszym ciągu bardzo dobrego w polskich warunkach Vukovicia, niezłych skrzydłowych, dosyć młodych i bardzo doświadczonych w polskiej lidze Korzyma i Kiełba, do tego całą masę solidnych ligowców typu Sobolewskiego, Hernaniego, Lisowskiego, Kuzerę, Jovanovicia czy byłego reprezentanta Polski Golańskiego.
Mają tylko jeden problem, czyli przynajmniej bramkostrzelny napastnik, ale mają też o tyle szczęscia, że w trakcie sezonu objawiają im się chwilowe formy strzeleckie kilku zawodników - świetny początek miał Zieliński, potem mogli liczyć na gole Kiełba i Korzyma, potem pojawił się ten młody Jamróz, a w przeciągu sezonu sporą ilość bramek strzelali obrońcy po stałych framgentach, świetnie dopracowanych przez Ojrzyńskiego.
A napinki do samego trenera nie rozumiem. Gość teoretycznie z nikąd, ale jakie to ma znaczenie? Korona pod względem fizycznym wygląda bodaj najlepiej w lidze, atmosfera w drużynie po fatalnej wiośnie 2011 została przez trenra zupełnie odwrócona do góry nogami, teraz jest to najwaleczniejsza drużyna w Ekstraklasie, potrafią nawet medialnie wstawić się za kibicami, wbrew aktualnym trendom, mają krótko mówiąc jaja. Do tego dołożone zostały świetnie dopracowane stałe fragmenty gry. Czego taka drużyna jak Korona może więcej wymagać od trenera?
Trener Ojrzyński okazał się odkryciem sezonu, a Ty to przedstawiasz co najmniej tak, jakby zawodnicy Korony potykali się o własne nogi, trener był kompletnym idiotą i indolentem, a mimo to drużyna byłaby w czołówce...A to, że są oni aktualnie tak wysoko to zasługa właśnie UMIEJĘTNOŚCI ich trenera.