jova napisał(a):

Idąc dalej tym rozumowaniem, Ty nie masz prawa weryfikować kompetencji i inicjatyw ludzi takich jak Bednarz i Kapka. No bo, jakie masz doświadczenie w przeprowadzaniu transferów? Kierowaniu klubem? Grałeś w piłkę na ekstraklasowym poziomie?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_verecundiam
|
Chcesz teraz toczyć spór o szeroko rozumianą semantykę, czy sposób argumentacji? Po co?
To nie ja weryfikuję kompetencje Bednarza czy Kapki, ani nie jestem oddelegowany do tej roli przez bezmyślnego właściciela. Weryfikują je ich osiągnięcia, decyzje, kariery. To, co robili i zrobili. To, jak wyglądało ich "zarządzanie", jakie straty i kompromitacje przynosiło. Właściciel klubu zaraził Cię amnezją?
jova napisał(a):

|
A propos braku logiki: Jeśli sukces pucharowy jest zasługą Holendrów, to dlaczego klęska ligowa nie jest?
|
A kto mówi, że wynik ligowy pozostaje poza odpowiedzialnością Valcksa?
Trzeba jednak mieć świadomość, że w sporcie to bardzo normalna sytuacja, że nie udaje się jednocześnie pogodzić wszystkich rozgrywek, a nie świadectwo błędnych założeń czy strategii. Tak już jest, to się często zdarza. Nawet największym klubom, o pieniądzach znacznie większych od Wisły i przy znacznie lepszych personalnie kadrach.
To jest sport. Tu się niestety też co pewien czas przegrywa i przechodzi kryzysy. Trzeba umieć je przetrwać, a nie natychmiast rozwalać wszystko.