lorddavy napisał(a):

Widzę, że kolega już napisał.
Najlepiej przeczytaj jeszcze raz mój post i dojdziesz do wniosku, że źle go zrozumiałeś.
|
Jeśli tak, to zwracam honor.
Co do zarabiania na piłkarzach: ile zyskaliśmy na Beto czy Łobodzińskim? Patrząc realnie - żeby móc coś zarobić, to trzeba najpierw mieć za co kupić. Biton tym się różni od Betona, że ten pierwszy uratował nam sezon (gdyby nie jego bramki, bujalibyśmy się nad strefą spadkową). I to jest raczej maks na co można liczyć jeżeli się nie ma pieniędzy, bo gracze tacy jak Błaszczykowski czy Lewandowski to są przypadki które trafiają się raz na kilka lat.
Jak Cupiał chce zarabiać na promowaniu piłkarzy, to niech najpierw da pieniądze na ich zakup.