Evenstar napisał(a):

|
Cholera, jeszcze miesiąc i o Wiśle Moskala będą krążyć legendy, jak to ona pięknie grała i w o ogóle wspaniale. Troszkę chyba przesadzamy. Jak Moskal objął stanowisko I treneiro to nie pamiętam takich zachwytów.
|
Bo dopiero obserwowanie efektów pracy Probierza pozwala docenić co wypracował Moskal.
To że z Koroną nie poszło mimo posiadania piłki nie znaczy ze inne mecze też tak by wyglądały. Wystarczyło nauczyć się posiadanie piłki wykorzystywać. Czyli brakowało kropki nad i. I nie chodzi o to co bym wolał. Ja zwyczajnie wiem że grając piką i posiadając ją można więcej zdziałać niż grając na aferę. Wiadomo że bezproduktywne klepanie jest denerwujące, ale jeszcze bardziej denerwująca jest dzida do przodu. Z lepszym przeciwnikiem taka gra to prosta droga DO NIE OPUSZCZANIA WŁASNEJ POŁOWY.