Markus napisał(a):

Dokładnie. Upływ czasu doskonale pokazuje, jak wielkiego pecha mieliśmy wówczas w losowaniu i jak mimo to blisko byliśmy LM. To pokazuje też kolejny raz, że strategia obrana przez Valcksa była optymalna, a to, co wówczas robił Holender i Cupiał prawie w 100% się sprawdziło. Więc tym bardziej nagłe zarzucanie wdrożonego w minionym roku modelu rozwoju drużyny, było i jest niepoważne, nieprofesjonalne i głupie. Ten model trzeba jedynie konsekwentnie wdrażać udoskonalając, wzorując się na przykładowym APOEL-u i w ogóle piłce cypryjskiej, która zrobiła gigantyczny skok, a nie nagle pod wpływem mody i gierek odsuniętej od żłoba kliki odsuwać Valcksa.
Niestety u Cupiała zawsze najwięcej mają do powiedzenia ludzie typu Kapki, którzy w obawie o własną pozycję będą usuwali z klubu wszelkich profesjonalistów, obcokrajowców, czy zachodnie podejście do futbolu - w którym po prostu nie ma dla nich miejsca. Polscy trenerzy, działacze i zawodnicy nie dadzą się tak łatwo wyrugować z dobrze płatnych posad.
|
Specyfika APOELu jest taka że jest to drużyna zbudowana na południowcach na co my nie moglibyśmy sobie pozwolić z racji przepisów. Uważam, że w przeciwieństwie do wielu startów w pucharach Valckx miał koncepcję i tu nie było przypadku, że Wisła walczyła do końca. Prosty przykład ściągnięty został Iliev bo to doświadczony piłkarz który przechodził drogę kwalifikacji do LM już z sukcesem. Czy pomógł ? Maaskant wpuszcza Ilieva w Nikozji, a ten zawodnik rzucił asystę która mogła być warta miliony euro. Nie znam dokładnie historii budowania drużny APOELu ale sądząc po tym, że odstrzeliwali tam Pauliste, Sikore, Kosowskiego to można dojść do wniosku że zanim ukształtowała im się ten team, którą mają obecnie też było trochę rotacji do których u nas z racji kończących się kontraktów na pewno dojdzie. Chciałbym aby właściciel przekonał Valckxa do zostania, choć ważniejsze jest chyba aby przekonał do tego samego siebie.