Wyświetl pojedynczy post
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#449
Stary 07.03.2012, 01:32
prezes85 napisał(a):Wyświetl post
Pamiętasz może ile płaciliśmy za Kosowskiego, Żurawskiego czy Głowackiego?
Za dwóch pierwszych po 1 mln euro (2 mln marek) w dawnych czasach. Obecnie nie kupujemy piłkarzy za tyle choć ten 1 mln euro jest mniej wart niż dawniej. Tu szukaj problemu a nie w dyrektorze sportowym.
Spójrz choćby na transfer Artura Sobiecha. Mógł być naszym napastnikiem za lata to wzięła go Polonia. Wcześniej mogliśmy kupić w pakiecie (likwidacja Grodziska) Przyrowskiego, Majewskiego i Jodłowca za łącznie 2 mln euro. Był moment kiedy mieli przyjść do nas Kazimierczak i Ł. Madej i pożałowaliśmy im kontraktów. Z Dolha nie przedłużyliśmy za wczasu kontraktu. Teraz robimy błąd z Bitonem.
Dodać do tego odpuszczenie Jelenia, który powinien do nas trafić z Płocka za ten milion Euro jak Żurawski odchodził do Celtiku za trzy razy tyle. Rok później po MS Jeleń by poszedł za 3 miliony Euro na zachód. Tak z półtora roku temu powinien do nas trafić Grosicki za te 700-800 tyś Euro.


Problemy z sukcesami w Wiśle zaczeły się, kiedy odpuściliśmy model sportowy funkcjonujący w latach 1999-2005. Wówczas trzon zespołu stanowiło 6-7 najlepszych piłkarzy z polskiej ligi, uzupełnionych o 3-4 obcokrajowców klasy wyższej, niż można było znaleźć piłkarzy w naszej lidze. Od roku 2005 odpuszczono ściąganie najlepszych piłkarzy z polskiej ligi, a z zagranicy zaczęto ściągać średniaków lub piłkarskie odpady (Baretto, Varga, Penksa,czy ostatnio Lamey Palić, Boukhari) - czyli piłkarzy takich jakich na pęczki jest w ekstraklasie. Efekt jaki jest każdy widzi.

Do póki nie wróci dawny model, tzn kupowania najlepszych polskich piłkarzy z ekstraklasy, którzy będą stanowić trzon zespołu uzupełniony kilkoma obcokrajowcami, ale nie przeciętnej tylko naprawdę wysokiej klasy, do puty będzie problem z wygrywaniem w lidzie i zakwalifikowaniem się do europejskich pucharów