tofik napisał(a):

|
Gdyby Lech przyjechał z Bakero byłbym pewny zwycięstwa. A tak ciężko powiedzieć jak nowy trener ich ustawi .Równie dobrze może ich nastawić na krycie się za gardą i czekanie na błędy. Czyli podobny styk jaki preferuje Probierz i tutaj mam wątpliwości czy jak się spotkamy z taką drużyną nie padnie bezbramkowy remis.
|
To zawsze jest dylemat strategiczny - zaryzykować gdzie można wygrać ale i polec czy lepiej wziąć 1 punkt i zachować status quo - jak na wojnie. Ale tak prosto nie będzie. Może to być mecz do pierwszej bramki. Wątpię żeby była jakaś kanonada.
Wg mnie statystycznie przy wyrównanej klasie przeciwnika (tak jak w tym meczu) to jeśli jeden się broni a drugi się otwiera na ofensywę - to broniący się zespół ma 70% szans na zwycięstwo a atakujący tylko 30%. Jak oba się bronią albo oba atakują (otwarty mecz) po 50%. Łatwiej grać z kontry. No chyba że ma się przewagę techniczną/jakościową piłkarzy. Ale tutaj siły są raczej równe.
Ale można też grać na "małe przewagi". Stałe fragmenty, próby pressingu, a nuż Amica popełni jakiś błąd?
No a może Probierz tak zdopinguje naszych leni, ze zaatakujemy ich od 1 minuty. Ostry pressing i wronczanie pękną zagonieni na śmierć
