Drozd napisał(a):

|
Pierwsza bramka szczęśliwa w 8 min, ustawiająca mecz, druga bramka karny gwizdnięty przez Borskiego. Przecież to typowy fart, fuks itd.
|
A cóż to za niedorzeczności ?
To znaczy że w której minucie bramka nie jest fartem, w 30 min , a może 38 min, albo w 69 min
Bramka ze stałego fragmentu gry była wpracowana, a nie przypadkowa. Melikson zagrał do Diaza ten świadomie przedłużył do Jaliensa, a ten wpakował piłkę do bramki i 1-0. I po meczu, bo obrona zagrała perfekcyjnie i Lechia była bezradna , zasłużone zwycięstwo Wisły po typowym meczu polskiej ligi. Kiepski mecz, kiepska gra , ale zwycięstwo zasłużone i wypracowane, o żadnym szczęściu tu mowy nie ma. Karny też prawidłowy, w sumie temat zamknięty.
Zasłużone trzy punkty i tyle.
Cała ta sytuacja oczywiście boli naszych wiecznych narzekaczy, ale jak mam być szczery to ich miotanie się i argumenty , że jak Wisła wygrywa, to tylko bo ma farta bardzo mnie bawią
.