Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15914
Stary 29.02.2012, 11:50
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
Ale w tym chaosie politycznym stawiam na syna powstańców warszawskich nie posiadającego własnego konta a nie na nomenkleturę komunistyczno-układową czy marginalne partie które w obecnym układzie nie mają sztycha więc nie ma o czym mówić.Krótko mówią OBECNIE nie popierając Kaczora popierasz utrzymanie status quo w polityce
Za 4 lata Kaczor ma chyba ostatnią szansę na realne przejęcie władzy w wieku 66 lat, a od wielu miesięcy wykonuje raczej takie ruchy, które zamiast zwiększać swoje szanse, konsolidować elektorat prawicowy jeśli chodzi o poglądy społeczne i wiarę, socjalny w sferach gospodarczych i mocno przywiązany do "państwówy" i "darmówy" to kroczy drogą prowadzącą do stania się partią kanapową w sensie podejścia do obecnego systemu politycznego, którego jest współtwórcą. Przejęcie Wiplera z KoLibra i kilku innych centrowych polityków z rodowodem w UPR, albo innych centro-prawicowych kanap z nutką liberalizmu w nazwie jest niczym przy stracie większości budulcowych projektu jakim miała być IV RP. Sikorski, Kluzik, Jakubiak, Kaczmarek, Dorn, Ziobro i kilku innych to były filary tamtego projektu, które w czasie od przesilenia w 2007 roku zmieniły kilka razy kanapę, a Kluzikowa koniec końców wybrała bezpieczną przystań zostając szaraczkiem w partii wodza Tuska. Nawet zdolny i jeszcze wciąż młody Mirosław Barszcz zasilił szeregi obecnego rządu dostając za zadanie likwidację części barier jeśli chodzi o dostęp młodych i nowych osób do zawodów licencjonowanych. Mnie mogą mocno dotknąć te nowe przepisy, gdyż na codzień zarabiam na chleb korzystając z dobrodziejstw trzech licencji zawodowych, na których zdobycie poświeciłem sporo czasu i pieniędzy, ale jak mus to mus. Smucić się będę smucił z wiadomych przyczyn co nie zmienia tego, że zawsze byłem za uproszczeniem przepisów zarówno jeśli chodzi o sprawy zatrudnienia (w tym zatrudnianie pracowników), a także w sprawach ulg, parapodatków i innych danin, które państwo wyciąga z kieszeni obywatela. Koniec offtopa.

Jak dla mnie to droga do nikąd z czego oczywiście się zbytnio nie smucę, bo wizja powrotu do niektórych pomyslów rodem z 2005 roku czasem mnie śmieszy (kara śmierci), a czasem zwyczajnie rozkładam ręce.

PS. Apraho zapomniałeś dopisać, że nie głosując na Kaczyńskiego nie jesteś prawdziwym Polakiem jak to usłyszałem w czwartek na pogrzebie dziadka od ciotki.