KOMINEK napisał(a):

Małecki może i szczerze żałuje może i by się chciał zmienić, ale jego osobowość charakter powoduję że gdy sytuacja w ten bądź inny sposób jest trudna on nie wytrzymuje i pokazuje to co w nim jest najgorszego.
Jeśli teraz dostanie bardzo dla niego bolesną karę może, może coś w nim się odmieni i kiedyś przed kolejnym wyskokiem zapali się mu czerwona lampka stopu.
Jeśli faktycznie lubicie i cenicie Małeckiego to nie utopcie go dalszym ,,Patryk Małecki"
To może jest Jego ostania szansa, jeśli odcierpi może go to zmieni
Myślę, że każdy, kto teraz powie Patryk jest OK ch.j z piknikami i zarządem tak naprawdę niszczy Patryka i jego karierę.
Fajnie mieć piłkarza I drużyny za kumpla, który na C stoi i intonuje wiślackie przyśpiewki. Tylko czasem trzeba umieć dla dobra kogoś powiedzieć stary przegiąłeś.
Nawet za cenę utraty tej znajomości i przyjaźni
|
Najgorsze jak ktoś nie potrafi odróżnić pewnych światów. Patryk widać się mocno pogubił w swoich oczekiwaniach. Z jednej strony chce rozstawiać po kątach ludzi w klubie jak nie znających się na niczym pętaków. Z drugiej chce być hersztem jakieś bandy kibiców i za kasę kupować sobie poklask. Z trzeciej chciałby iść drogą Jezusa Chrystusa i być bardziej papieski od papieża.
Nie wiem czy pamiętacie ale była taka fajna scena jak w jakimś meczu bardzo rozzłościł się chyba Pareiko. Klął zwał niczym wściekły byk. I najśmieszniejsze było to ,że największym uspokajaczem był Patryk. Jakież to było groteskowe. Wzorzec z Serves chamstwa boiskowego uspokaja wielce Siergieja z minką niewinnego aniołka. Taa... Czyżby Siergiej zapominał ,że na gwiazdorzenie ma monopol w tym klubie Patryk. Albo to wskoczenie na bagażnik Maskaantowi. Oczywiście Patryk nie mógł znieść ,że nie jest na pierwszym planie. Albo to wyrywanie mikrofonu Sobolewskiemu...
Przecież takich kwiatków w stylu "Ja nie liczę na drużynę ,liczę zawsze tylko na siebie" jest pełno w tym żenującym pseudo-wywiadzie. SKWK przechodzi transformację do SKPM. W tym wywiadzie ,nie ma skruchy. Tam jest tylko bardzo kiepsko skrywana buta, arogancja, pycha.
Mnie jeszcze tylko dziwi to ,że Patryk jest jako piłkarz strasznie mitologizowany. Przypisuje mu się nadmiernie duże znaczenie i umiejętności. Ktoś tutaj zadał pytanie ,czy Patryk miałby szansę grać w Wiśle Szymkowiaka, Stolarczyka,Głowackiego, Jopa, Baszczyńskiego, Kosowskiego ,Uche, Cantoro, Strąka, Kuźby i Żurawskiego. Odpowiedź jest prosta - NIE. NIE bo jest za słaby. To,że taki piłkarz się wybił w Wiśle świadczy tylko o tym ,że ogólny poziom Wisły bardzo mocno podupadł w ostatnich latach. Z braku laku to i kit dobry. Zawsze jest presja ,żeby w klubie byli Polacy. No a że zostali nam tacy Polacy jak Małecki. Trzeba czekać na inną generację. Tym bardziej ,ze Patryk postanowił zbudować sobie pozycję i uznanie nie przez boisko tylko przez puste gesty wizerunkowe. Przez boisku autorytet buduje się bardzo mozolnie bo nie zawsze jesteś na topie. Tutaj Patrykowi takiego zwykłego chłopskiego sprytu nie można odmówić.