Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17113
Stary 21.02.2012, 17:42
speedfashion napisał(a):Wyświetl post
Małeckiego ukarano i ociekającą krwią głowę rzucono wściekłej tuszy. Tusza szaleje, ryczy i wrzeszczy. Widać, że jest szczęśliwa. U niektórych zaczęły wykształcać się nawet "pasy" (tfu!) i nazywają Małeckiego, ku jego hańbie ("na pohybel z nim!"), "patrycją".

Wisła to skansen pod względem zarządzania i niedługo odczujemy to pod kątem wyników sportowych. Odczuje to także ukochany pan Basałaj, gdy "biznesowe" trybuny, na których "prawdziwi kibice" robią "takie deale, że nam się nie śniło", zaczną świecić pustkami. Po boisku będą biegać coraz większe miernoty uważające ostatni gwizdek sędziego za zbawienie i zapowiedź tygodniowej przerwy okraszonej lekkimi treningami. Nawet głos spikera pozostanie niesłyszalny - bo na C ma się go głęboko, a na G i tak nie ma nagłośnienia.

Małecki? Zachował się skandalicznie, owszem. Tylko rodzi się tutaj jedno olbrzymie ALE (tak, właśnie takie). Skoro wielu ludzi poznało jego charakter już dawno temu, to dlaczego nie pojawił się ktokolwiek, kto chciałby mu POMÓC? Trzeba olbrzymiej samodyscypliny, żeby nie zwariować od nadmiaru sławy, kasy i innych rzeczy, które zapewne splatają się z piłkarskim życiem. Dlaczego nie pojawił się ktoś, kto widząc, że mamy utalentowanego i utożsamiającego się z klubem piłkarza, podałby mu pomocną dłoń? Przecież odpowiednie wzorce ciężko znaleźć gdzieś w kulturze masowej, która opiera się na intensywnym eksploatowaniu i wyrzucaniu na śmietnik.

Z kilku stron można posłyszeć (podczytać także), że Basałaj nie do końca fair pogrywał z Patrykiem. Ale ten gość chyba tak ma, że nie jest w porządku wobec nikogo, poza upragnionymi biznesowymi klientami. Nie chcę wymyślać teorii spiskowych, ale walka z Małeckim wydaje mi być trochę wymierzona w walkę z kibicami (tymi biedniejszymi, którzy wg pewnych osób kupują chleb na kromki).

Cupiał finansowo nie straci - racja. Straci Wisła - i to duuuużo. Cupiał swoje zaangażowanie w sprawę pokazał w tym okienku. Ja jego działania nie odczytywałbym jako na korzyść Wisły. Sabotażysta?

Bądź co bądź - należało ukarać Małeckiego. Szkoda tylko, że nigdy nie dowiemy się, jaką rolę odegrał w tym wszystkim król słońce, bo wydaje mi się, że nie taką małą.
Piszesz, że nie chcesz wymyślać teorii spiskowych, ale cały Twój post to jedna wielka teoria spiskowa.

Począwszy od tego, że Wisła to skansen zarządzania i niedługo odczujemy to na niwie sportowej:

- od 10 lat o tym słyszę i czytam. jakoś tego nie odczuwam chyba, że chodzi o upragnioną LM. Są mankamenty bez dwóch zdań, ale "skansen"

Skąd wiesz, czy Patrykowi nikt nie pomógł? Skąd wiesz, czy w kuluarach i zaciszu szatni ludzie z nim nie rozmawiali, nie próbowali mu przetłumaczyć, że pewne zachowania nie przystoją? Że czas dojrzeć?
Myślisz, że nikt z nim nie rozmawiał po incydencie z Kasperczakiem, a potem z kibicami z E?
A jak ktoś miał mu teraz pomóc, skoro olał nawet rozmowę z Kaziem Moskalem?
A nawet gdyby, ileż można pomagać, jeśli Twoja dobra wola i chęć pomocy trafia na betonową ścianę?
Jeśli Twoje prośby, a potem groźby nic nie zmieniają?
Za rączkę się prowadzi przedszkolaka, a nie dorosłego człowieka...

No i stwierdzenie, że walka z Małęckim to walka z kibicami - no sorry, ociera się o jakąś paranoję...
Jaka walka z Małeckim?
Basałaj go podpuścił, żeby słabo grał?
Żeby się zachował, jak zachował?
Żeby nie przyszedł na rozmowę, żeby nie uszanował szatni, trenera i kibiców?

Zastanów się chłopie, co piszesz... Dorabiasz jakąś ideologię to skandalicznego zachowania niedojrzałego faceta, który ma problemy emocjonalne i próbujesz przenieść to na płaszczyznę walki zarząd - kibice. Powiem jedno - to jest chore.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując