wolfy napisał(a):

Małecki, będąc kluczowym zawodnikiem zarabiał kilka razy mniej niż Pajlić, Lamey czy Jaliens. Był jednym z najsłabiej zarabiających zawodników w kadrze, jednocześnie będąc podstawowym zawodnikiem. To jest sytuacja patologiczna.
|
Debilizmy do kwadratu.
Wiedział co Wisła mu oferuje, na jaki okres czasu. Zgodził się z tym i kontrakt podpisał. I trzeba się z niego wywiązać,
Błaszczykowski też gdy grał w Wiśle był najsłabiej zarabiającym piłkarzem w kadrze. I nie gwiazdorzył, tylko swoją grą zapracował sobie na miliony w Borussii.
Na tym polega piękno podpisywania kontraktów, że jak się nie spiszesz jak Łobodziński czy Jaliens - to i tak zarabiasz to co sobie wywalczyłeś na starcie. A jak grasz znacznie lepiej niż się spodziewano (Błaszczykowski, Małecki), to nikt ci pensje ot tak nie podniesie.
Życie.
wolfy napisał(a):

Moskal ma w tej chwili dwóch skrzydłowych (bo Pajlić to ofiara losu), z czego jeden puchnie po 60 minutach.
Właściciel nie daje kasy, a wymaga CeHaDwieKropki wie czego. Kto zapłaci za niepełnienie oczekiwań bossa jak nie trener?
|
A skąd czego wymaga Cupiał? Gadałeś z nim? Czy ci się przyśniło?