Tłumaczenie menedżera jest moim zdaniem zupełnie bez sensu. Małecki ma jeszcze 2,5 letni kontrakt, więc o jakiej frustracji może być mowa? Wisła nie musi z nim podpisywać kontraktu. Niech odejdzie na Prawie Webstera skoro tego pragnie. Po co jednak mówił o tym, że może grać w Wiśle do końca życia?
A na miejscu zarządu rozesłałbym oferty transferu po krajach, w których jest jeszcze otwarte okienko transferowe. Nawet jeżeli mielibyśmy uzyskać milion euro...
http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...rastajaca.html