interia napisał(a):
(...)Według mec. Piotra Schramma przeszkodą w ujawnieniu dokumentów, związanych z przygotowywaniem treści ACTA jest stanowisko Ministerstwa Kultury. To szef tego resortu jest z mocy polskiego prawa ich dysponentem i on zapewniał, że materiałów nie można ujawnić z powodu klauzuli zastrzeżenia. Zastrzeżenie jest zaś instytucją polskiego prawa, związaną z ustawą o ochronie informacji niejawnych. Trudno sobie zresztą wyobrazić, by podobną klauzulę mogły na stanowiska negocjacyjne nałożyć w Polsce inne państwa.Gdyby chodziło o zastrzeżenia w ramach dokumentów unijnych, to poznalibyśmy same stanowiska, tyle nie moglibyśmy się dowiedzieć kto dane stanowisko wyraził - mówi prawnik.
Teoretycznie można sobie wyobrazić, że minister Bogdan Zdrojewski zdejmie za stanowisk negocjacyjnych w sprawie ACTA klauzulę zastrzeżenia. Mec. Schramm jednak w to nie wierzy, choćby dlatego, "że jeżeli istniały przesłanki do tego, żeby taką klauzulę nadać, no to pewnie będzie teraz trudno żeby z kolei zająć stanowisko, że tych przesłanek nie było".
Opinia publiczna chciałaby zapewne wiedzieć, jakimi powodami kierował się minister utajniając dokumenty, które następnie miałyby być odtajnione.
Sprawa ujawnienia przebiegu negocjacji w sprawie ACTA nie tylko się więc w Ministerstwie Kultury zaczyna, ale i tam się kończy. Bez ich ujawniania.
|
I jak tu wierzyć w dobrą wolę rządku?
Link.