|
Nie ma dla mnie żadnej różnicy między bzdurami produkowanymi przez jakiegoś pismaka, a bzdurami produkowanymi przez np. posłów PiS, a przytaczanymi przez nawet najbardziej rzetelnego dziennikarza. Jedne i drugie w równym stopniu fałszują rzeczywistość.
Obaj dobrze wiemy, że np. słowa "zostali zdradzeni o świcie" wprost odnosiły się do zamachu, a na to - podobnie jak na obecność Błasika w kokpicie - nie ma ani pół dowodu.
|