JrQ- napisał(a):

|
ale co mu da bycie w pierwszej drużynie?
|
A no właśnie. Przed wpuszczeniem młokosa na głęboką wodę trzeba go najpierw
WYSZKOLIĆ.
My nie szkolimy, bo właściciel ma takie widzimisię. Tzn. odwalamy prowizorkę, żeby spełnić minimalne wymogi licencyjne, ale nie mamy ani pomysłu, ani warunków na cokolwiek poważniejszego. I ja nie porównuje nas tutaj z PSV, tylko ze średnią ligową.
Nic nie da wrzucanie nieprzygotowanych nastolatków do pierwszej drużyny, bo większość tam zginie - choćby z powodu słabszych warunków fizycznych, co w naszej lidze drwali ma kolosalne znaczenie.
A holender może w tej kwestii zrobić dokładnie tyle, ile zrobił: poopowiadać sobie, że żadna strata. Powiedziałby cokolwiek innego, to wylądowałby na dywaniku.
Jakim trzeba być idiotą, żeby za nasze kilkunastoletnie bezczelne olewanie tematu szkolenia obwiniać holendrów pracujących tu niewiele ponad rok? Jeden "blokował" nasze wielkie talenty z okupującej obecnie dno drużyny ME, a drugi - no właśnie. Co zrobił Stan?