Dariook napisał(a):

|
W Widzewie niema funkcji d.sportowego , po odejsciu Bednarza w Wiśle też nie było! Ale ty dalej idziesz w zaparte.
|
Dariook napisał(a):

Czy to wazne z kim Apoel wygrał? Dzisiaj są a jutro ich może nie być , wielka mi sensacja - pokroju Kopenhagi...
Domyślam się ze jako oddany BC ciężko ci sie oswoić z myślą że od 2004 ( Valerenga, Tiblisi, Guimares,Levadia, Karabach ) r juz był tylko regres zakończony czystkami i zgliszczami kadrowymi w 2010r .
Żeby mieć o czymś własne zdanie niestety ale musisz wyzbyć się stronniczości i chłodnym okiem to ocenić . Naprawdę nie można mieć ci za złe tego że zaślepiają cie medale MP bo w końcu tyle na nie czekałes...to zrozumiałe.
Po Raz kolejny błednie odczytujesz i wyciągasz pasujące ci wnioski. Ja kolego sie nie zachwycam JW , ja poprostu oceniam go pozytywnie. W Polsce mało jest takich ludzi którzy za własne pieniądze chcą w to się bawić wiedząc ze nic z tego nie wyciągną.
Tak na marginesie dodam ze za BC posadę trenera zmienialiśmy 23 razy wiec z tą swobodą dla sztabu treneskiego był bym bardzo ostrożny. JW i BC to taki sam typ, z tym że jeden to " cisza przed burza" a drugi " ratuj się kto może"
Na tym zakończmy... narka.
|
Widzę że ciągle idziesz w zaparte i te argumenty które obalają twoje absurdalne tezy, nie przyjmujesz do wiadomości.
A cóz to za argument z sytuacją w Widzewie, albo to że w Wiśle jakiś czas nie było dyr. sp. ?!?, człowieku nie ośmieszaj sie, to znaczy że jak przez jakiś czas nie ma trenera to oznacza że trener też nie jest potrzebny, otóż tak trener, jak i dyr. sportowy to norma tworząca normalny klub, a Wojciechowski tego nie rozumie i to jedna z różnic pomiędzy BC i JW, która istnieje i nic na to nie poradzisz.
Otóż akurat to z kim wygrał Apoel jest ważne bo pokazuje że nie przegraliśmy z anonimową drużyną, ponownie niewygodny argument więc udajesz że go nie ma.
Kolejna sprawa to twoja absurdalna interpretacja mojej oceny BC. Otóż Ja go ocieniam racjonalnie , czyli doceniam sukcesy (8 x MP, oraz parę fajnych wygranych w Europie), jak i dostrzegam zmarnowane szanse (była okazja budować infrastrukturę /baza, akademia/, oraz utrzymać stabilizacje trenerską, a i także dokonać wzmocnień tak względem ekipy z Czerwcem mimo rocznej karencji w pucharach europejskich, jak i tej drugiej mocnej Wisły z Żurawskim i Kosowskim przed meczami z Lazio, mieliśmy dwie wielkie ekipy w Wiśle Cupiała i obie nie zrealizowały się dostatecznie właściwie w Europie). Moja ocena więc BC jest racjonalna co dobre chwalę, a co złe krytykuję, u ciebie zaś jest tylko śmieszna czarna propaganda i nic więcej.
Negatywna ocena człowieka sukcesu jakim jest również w Wiśle BC, a jednocześnie pozytywna ocena JW z jego absurdalnym podejściem do piłki ... (stałe ingerencje w pracę trenerów, zastępowanie w ich pracy dyr. sportowych, Cupiał zmieniał trenerów zbyt pospiesznie i często zwyczajnie źle, zwolnienie Maaskanta w trakcie rundy jesiennej też uważam za zbyt pospieszne , należało poczekać do końca rundy jesiennej i spokojnie na chłodno ocenić , plusy i minusy, oraz ewentualnie wówczas poszukać klasowego następcę, ale Cupiał nie ingeruje w bieżąca pracę w taki sposób jak JW i to jest duża różnica i to na plus BC.)... jest absurdalna i tyle, po prostu absurdalna.
Bronex napisał(a):

|
Śmiech mnie ogarnia. Ludzie bądźcie poważni. Nie porównujcie dorobku Bogusława Cupiała z dziecinadą uprawianą przez Wojciechowskiego. Cupiał ,przy wszystkich do niego zastrzeżeniach, ciągnie ten wózek z sukcesami od przeszło dekady. Zresztą to jest temat na oddzielny elaborat ,który cały czas jest pisany przez stałych bywalców tego forum. Wojciechowski to typ dzieciaka ,który zafascynowany jest nową zabawką. Parę minut i się znudzi. Przerzuci się na co innego. Facet chciałby być jednocześnie prezydentem wielkiego klubu , dyrektorem sportowym , lekarzem klubowym , masażystą , grającym trenerem , kosić trawniki i programować zraszacze. Na dłuższą metę to może jakiś tam incydentalny sukces osiągnąć ale co potem? Wszyscy podniecają się tym nowo nabytym Gruzinem z Hajfy. No OK. Tylko znając ekscentryzm Józefa W. to pewnie spojrzy na niego przy byle okazji nie spodoba mu się np. jego chód i chłop przez 2,5 roku nie zagra.
|
Nic dodać, nic ująć. I w tym temacie ufam to by było na tyle.
___________
I wracając do bieżącego tematu ...
Blaszczu16 napisał(a):

No i to powinna być podstawa do wszelkich wpisów o transferach w tym okienku zimowym, a który mamy, niech sprawdzę, 12 stycznia, czyli jest luzik przez 2 tygodnie, jedyna korekta do tego rozumowania to gra w europejskich pucharach, czyli to że startujemy wcześniej niż w roku ubiegłym, więc nie za dwa, ale za tydzień juz pierwszy transfer z tych dwóch (choć Ja uważam za niezbędne 3) co być może jednak będą, być powinien.