Różnica między nami a Węgrami jest taka,że Orban MFW i UE ogólnie ma gdzieś i za to ma fatalną prase. A u nas MFW, UE i wszystko co z tego miotu całują "rządzący" po nogach. Stąd u nas jest w porządku i w ogóle jesteśmy najlepsi. Złego słowa nikt nie powie

.
Natomiast gospodarczo nie przez przypadek jesteśmy w tym samym koszyku walutowym co Węgry.
Spekulacja swoją droga ale ona nie odpowiada za 100 procent ruchów na danych parach walutowych. To jest zwyczajny plon tego co się hodowało przez lata w tym socjalistycznym kołchozie. Bo inaczej o EU nie mozna powiedzieć. Stary argument jak nie Zyd, Mason, Niemiec, to na pewno spekula odpowiada za wszelakie zło na tym świecie.