Bobek90 napisał(a):

|
Troche pokory. Patrzac na ostatnie... powiedzmy 10 lat (czasy wspolczesne, prehistoria out)... to mamy tylko dwa dobre wystepy w pucharach- sezon 2002/2003 i sezon 2011/2012. Lech w tym wzgledzie nie jest gorszy (sezon 2008/2009 i 2010/2011). Jesli juz go dystansujemy to tylko w sukcesach na wlasnym podworku.
|
Chyba na ostatnie 5 lat, bo tyle właśnie wiosen liczy słynny Kuchenkorz POZnan*. Chyba że bierzesz pod uwagę właściwego protoplastę - wtedy należy jednak dodać sukces, jaki był w postaci awansu do fazy grupowej PUEFA (2004/2005). Owszem, przegrali wszystko ale do grupy awansowali - chyba jako pierwsi w Polsce.
Co do nas - 3 sukcesy (2 fazy grupowe - PUEFA 2006/2007& LE 2011/2012 + wyjście w zgrupy teraz, 1/8 PUEFA 2002/2003), do tego małe sukcesiki, ale jednak: pierwszy polski klub, który wyeliminował klub hiszpański (Real Saragossa - PUEFA 2000/2001), wyeliminowanie NEC Nijmegen, Transbosporu, Hajduka Split, Beitara Jerozolima.
Jak na ostatnie 10 lat nie ma się czego wstydzić, choć moim zdaniem to epoka straconych szans. Najbardziej żal Parmy i kretyńskiego noża - gdyby nie to, śmiem twierdzić że w następnym roku LM byłaby nasza. Żal także osłabienia się przed Anderlechtem, który był do przejścia. Do tego doliczyć należy epopeję z Lazio, tragedię ateńską i mimo wszystko pech z Cypru.
Reasumując - były szanse osiągnąć znacznie, znacznie więcej. A w zasadzie zrobić taki sukces, że odskoczylibyśmy na 2 długości od reszty stawki i w ogóle taką Amiką byśmy się nie przejmowali.