Ja dostałem prezent od mbanku.
Debet na koncie.
Zmieniłem lustrzankę cyfrową na nowszy model, ma pare udogodnień. Nawet od razu udało mi się starą sprzedać, więc jestem zadowolony.
A od rodziny... maszynkę do golenia, majtki, pasek do spodni i kilo cukierków. Jak co roku
Ludzie mówią umiesz liczyć - licz na siebie
PS A przepraszam, pojawiła się też książka wydawnictwa Fabryka Słów. Mam książek tego wydawnictwa cały regał już, ale na szczęście tej książki nie mam na półce.