HatefulRespect napisał(a):

Decyzje w Klubie mają być merytoryczne, racjonalne i wolne od wpływu emocji. Tych pozytywnych i negatywnych.
Życzę Kazkowi jak najlepiej ale Wisła to dla niego obecnie za wysokie progi. Co nie zmienia według mnie smutnego (wg mnie) faktu, ze do lata zostanie na stanowisku. I nie dlatego, ze co niektórzy już chcą wieszać flagi z Kazkiem na płocie a SKWK pisze listy do Cupiała tylko dlatego, że nie będzie kasy na nowego trenera.
|
Proszę bardzo.
Zna zespół, zna się na piłce, kiedy został I trenerem piłkarzyki którzy dotychczas plażowali wzięli się za robotę i ze spieprzonej przez, Twoim pewnie zdaniem gotowego na prowadzenie Wisły, Maasaknta rundy, nagle zrobił się sukces największy od kilku lat. Jasne że miał szczęście, ale to chyba argument za.
Piłka to prosta gra nie potrzeba dziesięcioleci doświadczeń żeby wiedzieć o co w niej chodzi. Klasa trenera to nie CV tylko umiejętność zmotywowania drużyny. I nauczenia jej podstawowych zachowań, których uczą już w trampkarzach. Podałeś wyjdź na pozycję żeby móc dotać piłkę, nie bój się o defensywę Zenek cie zaasekuruje. Jak masz wolnego do zagrania zagraj piłka jest zawsze szybsza. Jesteś tyłem do bramki przeciwnika oddaj temu który jest przodem. To wszystko jest proste jak konstrukcja cepa. Problem stanowi zespołowość i współpraca na boisku. Jeden drugiemu musi ułatwiać grę, czasami jeden za drugiego musi pobiegać. Jeżeli tych spraw trener nie poustawia, efekt jest taki jak za Maaskanta, gość z piłką ma problem a reszta ma to w d... .
Na koniec przypomnę ze Kazimierz Moskal był kapitanem Wisły już 20 lat temu. Grał prawie na wszystkich pozycjach. . To chyba odpowiada na pytanie czy Trener Kazimierz Moskal może czegoś nauczyć piłkarzy dzisiejszej Wisly.
ps. Jeżeli Kazek zostanie to brak kasy pierwszy raz wyjdzie nam na zdrowie.