Coś w tym jest - ja przyznam się bez bicia jestem przeciwnikiem pmś ale jeśli chodzi o Moskala to jestem w 1906% by dać mu szansę - REALNĄ szansę i nie dla tego że jest Wiślakiem - jest to plus ale samo to by mnie nie przekonało
Przekonało mnie wiele innych rzeczy o których piałem w tym temacie, wtedy gdy nikomu się awans nie śnił a teraz oczywiście wszystko podtrzymuje.
A pisząc o realnej szansie to nie mam na myśli warunku mistrzostwa polski, bo jeśli taki by był, to oznaczało by to że nie traktuje się Moskala poważnie, choćby dla tego że dziś żadnemu zagranicznemu szkoleniowcowi, który by miał objąć Wisłę , takiego warunku Wisła by nie mogła postawić.
Tak więc Moskal ale na 'rynkowych' warunkach - w dzisiejszej rzeczywistości powinny to być puchary i poprawa gra Wisły a jak do tego dorzuci mistrza to się trzeba będzie nad pomnikiem zastanowić
crux.a napisał(a):

|
Panie i Panowie, mam prośbę. Nie nazywajmy naszego trenera Kaziem, Kazkiem, Kazikiem, choć za tymi zdrobnieniami kryje się sympatia. Trenerem Wisły jest pan Kazimierz Moskal. Jemu należy się szacunek; co więcej, On tego szacunku bardzo teraz potrzebuje, by pracować jak najskuteczniej.
|
Znalazł się 'szacunkowiec'

, jeśli panu trenerowi Kazimierzowi Moskalowi to przeszkadza to spoko

a tak na prawdę to daj spokój.Był Kasper czasami też nazywany Heniem, był Maaskant niekiedy nazywany Roberto, jest Cupiał nazywany przez niektórych Bogusiem , jest i Moskal, zwany przez niektórych Kazikiem, czy Kaziem...równie dobrze mógłbyś się czepiać pisania samego nazwiska - toż to dopiero brak szacunku
