Oldpara napisał(a):

Skoro to temat o polityce finansowej, to polecam nad zastanowieniem sie nad pewnymi liczbami:
10.000 kibiców x 50 PLN = 500.000 PLN
15.000 kibiców x 15 PLN = 225.000 PLN
I teraz odpowiedzmy sobie na pytanie jakie ceny powinni rozważać zarządzający klubem w z punktu widzenia budżetu?
Po prostu, te 10 tys najwierniejszych przyjdzie i tak, niezależnie od ceny, natomiast niezdecydowanych i kibiców sukcesu jest ZA MAŁO, żeby ich skusić cenami biletów, Kibic sukcesu przyjdzie tylko na sukces, a nie na mecz za 15 PLN. Dlatego poprawa frekwencji to kwestia poprawy stylu gry i wyników, a do tego potrzebny jest większy budżet.
|
Ale to jest zła kalkulacja prezprowadzona. Nie można na to patrzyć tylko ekonomicznie, trzeba równeiż patrzeć z punktu psychologicznego. Na stadionie ma być ścisk, tłok, ma chodzić po 25 000 regularnie bo wówczas ludzie będą chętniej przychodzić. Dizała psychologia tłumu. Nawet jakiś menadżer angielski się wypowiadał że stadion ma być pełny nawet kosztem obniżonej ceny biletów. Jak jest dużo ludzi to jest dobra zabawa a jak jest pusto to mecz nie ma tej atmosfery, nie czuć nawet że to są puchary. Na Odense sobie wymyślili ceny z sufitu i później tylko na tym tracili, a jeszcze biorąc pod uwagę kryzys drużyny i kryzys gospodarczy trudno było nawet myśleć o zapełnieniu połowy stadionu