Wyświetl pojedynczy post
0 22
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 01.12.2011, 15:21
For_FuN_ napisał(a):Wyświetl post
Chodzilo mi glownie o karnego, bo po co faulowal? Zamiast straty tylko gola, to dodatkowo czerwona kartka. Porownalbym ta sytuacje do zagrania Baszczynskiego w Tibilisi, gdzie wybijal pilke reka z lini bramkowej (ale tam byla gra o awans).
Powiem tak. Dla mnie to nie był błąd. Zaryzykował jak Suarez z Ghaną kiedyś. Gdyby Skaba jakimś cudem obronił karnego to można by się łudzić - chociaż jak pisze FraMat i tak nas pewnie bym rozklepali, bo byli nieosiągalni. Akurat w tej sytuacji na maxa dupy dała obrona, która puściła faceta gdzieś od 40 metra i ten sobie wjechał, Kuciak ODBIŁ pierwszą setkę i do dobitki znowu dobiegł gość z Holandii. A gdzie była obrona? To był błąd obrony, nie jego. Oczywiście po czerwonej i golu mecz się skończył, co nie zmienia faktu, że gdyby Skaba obronił to bylibyśmy jeszcze w grze. Gdyby nie było karnego do pewne 0-2 z dobitki i też nie byłoby o czym mówić, bo o dwóch golach z tą obroną PSV moglibyśmy pomarzyć. To nie jest przypadek, że w dwóch meczach nie strzeliliśmy im gola. Swoją drogą nie zgadzam się z Kowalem i uważam, że tam był spalony, murzyn absorbował obronę i bramkarza.

Co do pierwszej bramki - to w ogóle nie ma tematu, bo przy takim rykoszecie i dziwnej rotacji nie można mieć pretensji do bramkarza. Do Komorowskiego, że zachował się jak Chavez z Szałachowskim rok temu (atak bez asekuracji, jednorazowy), do Rybusa za idiotyczną stratę, do Wawrzyniaka itp.

FraMat napisał(a):Wyświetl post
Nie.
Wczoraj nie było nędzy.
Legia zagrała na stosunkowo wysokim poziomie jak na polską ligę i nie odstawała od PSV ani ambicją, ani wybieganiem, ani wyszkoleniem technicznym, ani nawet poziomem taktycznym.
Tym, co różnilo PSV od Legii był poziom realizowania schematów ofemnsywnych i defensywnych.
Ataki PSV zawsze niosły ze sobą zagrożenie kilkoma co najmniej rozwiązaniami w każdym momencie. W przypadku Legii, piłkarz bedacy przy piłce miał do wyboru, co najwyżej jedno rozwiązanie, z łatwością kasowane przez obrońców.
Obrona PSV była obroną wysokociśnieniową (co zresztą ułatwiało im ustawianie się, a raczej brak właściwego ustawiania się piłkarzy Legii w ofensywie), legionista bedacy przy piłce był agresywnie atakowany i wybierał z konieczności najłatwiejsze rozwiązanie,
Bez kitu - pełna zgoda. Dokładnie tak było. Czołg z maluchem. Moim zdaniem w ofensywie podobny był Spartak z tym, że miał ze 3 razy gorszą obronę. Jedyną szansa dla nas byłoby to, że w pierwszych 15 minutach padłby gol dla nas na hurra. Wtedy można by się łudzic, bo może tamci by mentalnie się przestraszyli trybun i szybkiego gola (jak Spartak) i może by coś z tego było. Ewentualnie sędzia musiałby nam pomoc. Inaczej bez szans


Daja`n napisał(a):Wyświetl post
Zanim coś napiszesz to popraw te mistrzowskie tytuły Legii na 8 a nie 9 bo obciach robisz.
Mam nadzieje, że wiesz gdzie możesz mi skoczyć.
Habemus Dubletum

LEG14


White Star Awards w kategorii:

Innowierca roku 2009
Innowierca roku 2011

Odpowiedz cytując