Wojtas napisał(a):

|
chcesz go ciagnac w dluga podroz (...).
|
a
Wojtas, cenię Twoje opinie o piłce, ale tu nie masz racji - ma ją Gero. Ja chciałbym dodać, że ta długa podróż to przesada, Dania nie jest na końcu świata i nie pojadą furmanką.
W ogóle za bardzo się trzęsiemy nad naszymi gwiazdeczkami, gwiazdkami i gwiazdami. Siatkarze grają 11 meczy w 15 dni, a dla naszych piłkarzy rytm meczowy typu środa - sobota jest nie do wytrzymania. Może są niedotrenowani? J. Kowalczyk zapierdala z oponą po 5 czy 6 godzin dziennie, przebiega tysiące kilometrów pieszo, na wrotkach czy na nartach, a nasi piłkarze trenują 90 minut dziennie - więc jakim cudem właściwie mają być wytrenowani? Oczywiste różnice dzielące piłkę nożną, siatkówkę i narciarstwo klasyczne nie uzasadniają aż takich dysproporcji.
Zresztą nasz klub nie działa profesjonalnie nie tylko w zakresie sportu. Życzyłbym sobie, żeby piłkarze przebywali w pracy 8 godzin dziennie, powiedzmy od 9 do 17. W tym czasie dałoby się zmieścić treningi ogólnorozwijające i specjalistyczne, w tym taktyczne, odnowę biologiczną, odprawy przedmeczowe, zajęcia integracyjne i językowe, szkolenia z dziedzin pozornie tak od piłki odległych, jak kultura polska (dla piłkarzy cudzoziemców), język angielski (dla piłkarzy go nieznających), podstawy retoryki, etyka w biznesie itd. Może jestem idealistą, ale uważam również, że piłkarze Wisły powinni przechodzić obowiązkowe szkolenie z historii naszego klubu.
Zapewne żaden z naszych europejskich rywali nie jest tak zorganizowany, ale nie widzę lepszej drogi do zbudowania Drużyny i zarabiania na niej niż równoczesne mądre inwestycje w poziom sportowy i pozasportowy. To już nie te czasy, gdy kopacz miał kopać i kropka. Piłkarz ma dziś także obowiązki marketingowe - a to znaczy, że musi się umieć zachować (a nie miotać się jak Maor w kwestii reprezentacji), poprawnie i sensownie wysłowić (a nie pieprzyć jak Guła w pomeczowych wywiadach) i wiedzieć, na czym polega fenomen Wisły, co jest ważne dla jej kibiców itd.
Wracając do tematu: zagłaskiwanie rozleniwia. Właściwa postawa wobec pracowników: płacę dużo, wymagam dużo, egzekwuję uczciwie.