Kurz napisał(a):

|
Obejrzyj sobie mecze sprzed Maaskanta, najlepiej z wiosny 2010, jeszcze z Marcelo i Głową. Zobaczysz wtedy dokładnie tak samo słabą Wisłę, jak teraz.
|
Nie ulega wątpliwości że w ostatnich latach przeistoczyliśmy się w ligowego przeciętniaka, a wygraliśmy ligę dzięki szczęściu w ciułaniu punkcików i poprzez jedną, dwie indywidualności. Wcześniej Kuba, Brożek, Marcelo, teraz Melikson. Brak tych zawodników oznaczał wielkie kłopoty ale nigdy nie było tak, że jeden zawodnik odpowiadał za cały sezon !! Gdy Brożek był kontuzjowany to strzelał cały zespół, ale teraz doszliśmy do sytuacji że nikt nie strzela w tym sezonie!
Bilans bramkowy
14-12 po 14 kolejkach jest dramatem, z czego gdyby nie Biton mielibyśmy z 5 bramek!!
Styl gry, rozgrywanie akcji, atak pozycyjny, wymienność pozycji, gra na jeden kontakt... tragedia!
Jeżeli nie powróci Melikson to możliwe, że
derby rozegramy w przyszłym sezonie pod szyldem I ligi
FraMat napisał(a):

Słabe wyniki to nie wina Maaskanta. To wina zarządu, że nie potrafił ściągnąć wartościowych zmienników dla wymienionych wyżej piłkarzy. Bo za takich nie można uznać ani Garguly, ani Jirsaka, ani Bruda.
Nadal podtrzymuje tezę, że zwolnienie Maaskanta było kolosalnym błędem wywołanym niezdrowymi emocjami i oczekiwaniami ponad stan. W organizacji gry wszystko szło w dobrym kierunku. Zima należalo wymienić dwa, trzy ogniwa (zgodnie z oczekiwaniami Maaskanta i Stana) i kolejne dwa, trzy latem. A tak to cały rok pracy Roberta poszedł na marne. Mamy kolejną rewolucję, ktora niczego nie daje a tylko cofa nas w rozwoju.
Nadal jestem w żałobie nie po Maaskancie, ale po odejściu zdrowego rozumu z Wisły.
|
Po części się z tym zgodzę, ale Maaskant według mnie sam się załatwił błędnym posunięciem z początku sezonu gdzie nie dał piłkarzom wolnego, wyglądamy słabo kondycyjnie, a to że w tym klubie gra jeszcze Kirm, Jaliens, Lamey dużo mówi o samym klubie. Widać już było po ostatnim sezonie, że Kirm strzela bramki tylko dzięki szczęściu jak teraz Biton. Brakuje w naszym zespole ludzi z jajami, Paljic, Nunez, Garguła ich nie mają a sam Iliev nie daje rady. Popatrzcie że jemu nikt nie pomagał, wszyscy stali ale nikt nie chciał piłki dostać