pan Dudi napisał(a):

|
Wszystko super, ale czym Wisła miałaby zachęcić piłkarzy Śląska do przyjścia tutaj? Kasy pewnie znacznie większej nie dostaną, a zamiast pewnego trenera i stabilnej sytuacji dostaną niepewną przyszłość i rozpiździel w szatni z kilkoma "wychowankami" Maaskanta, którym się wszystko należy. Po co psuć sobie zdrowie patrząc na uśmiechniętą po porażkach twarz Jaliensa, skoro można grać w liderze ekstraklasy, na nowym stadionie, z trenerem i kolegami, z którym można się dogadać w ojczystym języku? Zwracam też uwagę na słowo "kolegami", bo o takich w szatni Wisły trudno. Wieża Babel, każdy sobie, trener, który olał lekcje polskiego po, nie wiem, tygodniu? Ciężko tutaj o drużynę i dobrą atmosferę. Może do zimy coś się zmieni.
|
A inaczej było za 'schyłkowego' Skorży? - Gadał po Polsku, w kadrze większości Polacy w tym Brożkowie, Mały, Sobol i co?Machanie łapami, wzajemne pretensje, derby w dupę w kilka razy gorszym stylu, już pomijam zakończenie przygody pucharowej nim się w ogóle zaczęła.Ja nie wiem jak mogłeś uważać że drużynę którą dekonstruowano latami, w tym w ostatnim czasie hurtem, można z powrotem zbudować w 2 okienka transferowe
Jak by nie patrzeć to w takiej Legii po tym sezonie co nie załapała się nawet do pucharów, podziękowano najgorszym i z lepszym bądź gorszym skutkiem, wprowadzano nowych.
U nas po stracie mistrzostwa w ostatniej minucie - pozbyto się tylko tych dzięki którym jakoś ta gra jeszcze wyglądało, zgarnięto 8 mln euro(największy skok na kasę w chwili chyba największego kryzysu jeśli chodzi o wartościowych zawodników) i co zrobiono?
Przyszedł Jovanic, Paljic,Bunoza,Cikos,Rios,Żurawski,Chavez,Wilk - sprawdził się tak na prawdę którykolwiek? Przy założeniu różowych okularów, to może po części dwóch ostatnich ale to tylko dlatego że mamy lepszych gagatków w składzie i na nich się skupiamy.Bo jak by tak na prawdę rzetelnie ocenić grę i tej ostatniej dwójki, to też nie ma się zupełnie czym podniecać.
Do tego brak, od dawna zresztą jakiegokolwiek promyka nadziei jeśli chodzi o wychowanków/ME - to jest tak jak w wojsku kiedy pobór był - po prostu są jacyś goście którzy biegają i jak już żywcem nie ma kogo wstawić do 18 meczowej to ich się bierze ale ogólnie zero perspektyw , jeśli dodasz to tego albo wiecznych nieudaczników w stylu Jirsaka czy Kirma oraz gości którzy po kontuzjach są cieniami własnego cienia czyli Gargułe i Boguskiego - to masz cały obraz Wisły ad 2010.
I teraz możemy zacząć dyskusję co się w Wiśle od tego czasu zmieniło.I rzeczywiście że szału nie ma ale jednak jeślii chodzi o same wyniki, mistrz został zdobyty, co więcej awansowaliśmy najpierw do ostatniej rundy LM a potem do grupy LE co poskutkowało tym że drużyna chyba pierwszy raz w historii ZAROBIŁA NA SIEBIE - taka 'drobnostka' której nikt nie zauważa.
Zamiast jak to w zwyczaju, odpaść pod koniec lipca albo na początku sierpnia i potem psioczyć że w kasie jest debet na kilka mln euro - to oni tą kasę zarobili , dla siebie i dla klubu - Ten Jaliens, Lamey i ten największy szkodnik w historii Wisły - Maaskant który znając 3 języki, śmiał się nie uczyć polskiego
Niestety nie udała się tzw budowa drużyny i to na pewno jest jakiś minus dla Staszka ale też powiedzmy sobie szerze.
Budowa to budowa, jak chcesz wybudować dom to musisz mieć na to pieniądze.Zarabiając powiedzmy 2 tyś na rękę żadnego domu nie wybudujesz, co najwyżej z kimś wynajmiesz mieszkanie i tak niestety jest w Wiśle - zamiast budować, wynajmujemy bo tylko na to nas stać.
O jakiej budowie my mamy marzyć jak nawet jednego gównianego boiska z prawdziwego zdarzenia klub nie ma i nie zanosi się by miał
Ostatnim sponsorem który realnie wspomógł budżet, była era i było to 'sto lat temu' - klub nawet nie jest w stanie zamontować jednego czytnika kart
Nie jesteśmy w stanie przyciągać młodych zdolnych bo nie ma u nas warunków, starszych zdolnych - też nie ma warunków i nie ma kto ich tu sprowadzać - na Polaków którzy już potrafią od czasu do czasu kopnąć prosto piłkę i może byli by w stanie grac w pierwszym składzie nas nie stać - przebiją nas inni
Mądryś facet a czepiłeś się tego Maaskanta jak rzep

,nie widząc że Maaskant to mały pikuś
Posprzątać po Maaskancie a tak na prawdę przecież po Staszku, można w miesiąc.
Ten demonizowany Jaliens ma kontrakt jeszcze przez rok - pewnie da się z nim dogadać tak jak Lameyem i tyle.Oni akurat na siebie zarobili więc nie demonizujmy holendrów bo nie oni są w tym klubie problemem.