Markus napisał(a):

Moskal miał już szansę na poprawienie źle grającej Wisły i ją spartolił. Nie poprawił nic ani w taktyce, ani w w niczym innym. Maaskant popełniał bęedy, ale i Moskal nie był od nich nigdy wolny. Nie wykorzystał swoich 5 minut.
Teraz też jako asystent Maaskanta ma swój udział w sytuacji drużyny. Jako jego prawa ręka nie tylko nie potrafił uchronić go od jak to nazywasz podstawowych błedów, wykazać mu ich, ale ciągle pracując u jego boku pokazał, że zgadzał się z jego wyborami i decyzjami.
Nie ma żadnego powodu oczekiwać, że teraz zmieni oblicze drużyny, albo że będzie nagle wartościowym trenerem.
Macie błędne wyobrażenia. Budujecie w nich przysłowiowe zamki na piasku.
|
Po pierwsze: zakres obowiązków asystenta określa trener. Dobrze wiesz, że Moskal jako asystent nie był pomysłem Maaskanta - Holender co najwyzej mógł (albo musiał) zaakceptować jego obecność w swoim sztabie. "Prawa ręka", dobre. W tym momencie nasze - jak to napisałeś -
wyobrażenia bardzo się rozmijają. Moja wyobraźnia się buntuje, kiedy ktoś podsuwa miobrazek Kazka, dyskutujacego z Maaskantem o ustawieniu - i Maaskanta, wchodzącego z Moskalem w twórczą dysputę

Tobie takie wydarzenia wyobraźnia podpowiada, więc trudno, zostaniemy przy swoich.
Po drugie: Moskal w roli ratownika - piszesz, ze spartolił, chciałbym wiedzieć - czym konkretnie. Dobierał graczy do własnej koncepcji? Miał okienko transferowe i zaufanego dyrektora sportowego? Lubisz brnąć w porównania, które z samego założenia prowadzą donikąd.
Po trzecie: nagle
Nagle dowiadujemy się, że Moskal musi błysnąć. Do wiosny albo nigdy! Maas to co innego, on miał przed sobą jeszcze przecież "trzy fantastyczne lata we Wiśle".
Cenię realizm i jestem pewien, że gorączkowo szukamy trenera, który zastapi "tymczasowego" - nie mam złudzeń. Ale to, że nie ma się złudzeń, nie oznacza, ze muszę się zgadzać z polityką naszego klubu.
O
trenerze Moskalu napiszesz coś dopiero w lecie przyszłego roku, po transferach i zgrupowaniach. W innym wypadku wszystkie mądrości i przemyslenia tyczą się
trenera tymczasowego, Kazimierza Moskala. Któremu życzę z całego serca powodzenia, zapewne jak i Ty, którego tak cieszą sukcesy Wisły.