Wyświetl pojedynczy post
River
Senior Member
 
 
Od: 04.2011
Skąd: z gabinetu Cupiała

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7712
Stary 07.11.2011, 23:24
iiYama napisał(a):Wyświetl post
Jeszcze słówko o trenerze.

Przypomnijcie sobie jak zaczynał.

Miały być dwa treningi dziennie, wspólne śniadania, nauki języków obcych. Piękne wizje. Może nie mam wtyków ale czy to się nie rozmyło?

Można pomstować na Basałaja ale na litość rok trenował drużynę i przez cały rok każdy rzut rożny pod naszą bramką to chaos i panika.

Gra w defensywie leżała, zwłaszcza od przyjścia Jaliensa. O pressingu całą drużyną można było zapomnieć.

Ofensywa często oparta na szarżach indywidualnych, choćby akcje Meleksa z Widzewem czy Małego z Arką w pierwszym meczu wiosennym.

Wtopiony mecz z w ostatniej kolejce wiosennej z KSP.

Nosz ja jestem mu wdzięczny za tytuł, za wygrana z Fulham czy z Legią, ale minusów było naprawdę sporo.

Jak dla mnie on nie był w stanie opanować tej drużyny, nadać jej swojej wizji. Może był zbyt dobry dla nas, może zbyt słaby. Może chciał nauczyć drwali grać techniczną holenderską piłkę a nasi piłkarze są na to za surowi. A może nie potrafił z nich wiele wycisnąć, przekonać do swojej wizji. Nie mam pojęcia. Ale ewidentnie coś tu nie grało.

Ile spotkań oglądaliście z satysfakcją i z przekonaniem że drużyna się rozwija? Doliczycie do pięciu?
Zgadzam sie z kazdym slowem.

Tez wlasnie mi przypomniales o tych dwoch treningach, sniadankach itd. I chyba tego od dawna juz nie ma.
Dzis czytam, ze zespol po porazce w derbach dostaje 2-3 dni wolnego To nagroda czy jak? Po derbach to oni powinni zapierdalac po 4h/dziennie do meczu z Gornikiem by tak gryzc boisko i za wszelka cene sie zrehabilitowac. A tu trener zarzadza wolne. Niestety ale mam wrazenie, ze Maaskant dal po prostu sobie wejsc na glowe. Kolejna sprawa. Sytuacja z Lameyem. Podobno przed meczem z Fulham wkurzyl sie na trenera i opuscil trening. Dzien pozniej jest w 11 na Fulham. Parodia. Gdyby Maaskant byl trenerem z prawdziwego zdarzenia to by go wywalil na zbity pysk i wystawil do 11 Jovanovicia czy nawet Czekaja.

To co wspomniales. Nasza gra. Zadnych schematow, zadnych wyuczonych zagran z rzutow roznych czy wolnych. Dramatyczna gra w obronie. Nie wyciaganie wnioskow, nie uczenie sie na bledach. Tak dluzej nie moglo byc. Wisla byla w marazmie i RM nie byl w stanie sobie z tym poradzic.
Maaskant wiedzial, ze derby to dla niego mecz o wszystko. Spojrzcie co zrobil wczoraj. Przegrywamy 0-1 to odrazu od poczatku drugiej polowy wpuszcza Genkowa jako drugiego napastnika. Wiedzial, ze musi wygrac albo poleci glowa. Z Podbeskidziem tego nie zrobil a gralismy u siebie. Wczoraj desperacko probowal sie ratowac.
RM mial swoja szanse w Wisle. Nie wykorzystal jej w pelni. Przez rok zespol niczego sie nie nauczyl. Ile mozna bylo czekac na poprawe jakosci gry, na swoj styl itd? Mielismy czekac kolejne miesiace, zaliczac kolejne przykre porazki by tylko kolejne osoby przekonywaly sie, ze z Maaskantem wiecej juz nie ugramy?
Przyjdzie nowy trener. Zobaczymy co on z tym zespolem zdziala. Jesli w tym skladzie personalnym Wisla bedzie w stanie grac lepiej to tylko wystawi to Maaskantowi niezbyt ladna laurke.
Notabene, czuje, ze Maaskant teraz zakotwiczy gdzies w II lidze holenderskiej.
Odpowiedz cytując