Gercu napisał(a):

|
Ten cytat może właściwie podsumować wszystko. Skoro nie szanujemy takiego trenera, to jakiego mamy szanować? Sen o Lidze Mistrzów odpływa coraz dalej. Przyjdzie jakiś hiszpan, uda mu się parę meczy i balonik zacznie się pompować. Potem przyjdzie kryzys i znowu go po roku wywalą. Jak długo jeszcze panie Cupiał?
|
Szczęśliwie zdobył mistrzostwo i szczęśliwie awansował do LE. Teego szczęścia zabrakło Kasperczakowi, gdy w 90 minucie Jop strzelał samobója. Gdyby Maaskanta to szczescie opusciło chocby w Łoweczu, to byłby kolejny rok kompromitacji. A nie jest, bo poza prezencją, elegenacją i elokwencją Robert miał fure szczescia.