hunter napisał(a):

Argument oczywiście wyjęty z dupy. Porównaj sobie wypowiedź Fergusona po meczu z City i Maaskanta po derbach. Podpowiem Ci tylko, że Szkot zagrał w otwarte karty i powiedział, że to jego największe upokorzenie jakiego w życiu sportowym doznał - jako piłkarz i jako trener. Nie pier*olił o tym, że czuje się fantastycznie i chętnie by podpisał nowy kontrakt.
Co do samego użycia postaci Fergusona w Twoim argumencie, to nawet nie będę komentował. Nie ma ani pół piłkarskiego rzemiosła, w którym Maaskant dorastałby do pięt menedżera Manchesteru.
Piszesz, że mamy głęboki kryzys. A kto do ku*wy nędzy odpowiada za ten stan rzeczy w drużynie? To chyba trener ponosi odpowiedzialność za to jak gra drużyna i jakie decyzje personalne podejmuje. Facet pracuje tutaj już 14 miesięcy, a w drużynie nie widać kompletnie żadnego progresu, nie ma ani jednego elementu, który wskazywałby że pojawi się jakiś styl.
|
Jesteś kolejnym sfrustrowanym do granic możliwości kibicem po wczorajszej porażce, nie dziwię się. Za wszelką cenę jednak szukasz i chcesz znaleźć winnych. Ja też to bardzo wczoraj przeżyłem ale trzeba patrzeć naprzód. Szkot przegrał 1:6 i to był blamaż a Holender 0:1 po całkiem niezłej grze w meczu gdzie cisnęliśmy i tylko "dzień konia" bramkarza spowodował że mecz nie zakończył się 2:1 dla nas. Powiedz wprost, że wczorajszy wynik 0:1 upokorzył Ciebie, mnie, kibiców i to jest prawda, z piłkarskiego punktu widzenia wynik 0:1 nie jest upokorzeniem. Napisałem też że nie można porównywać rzemiosła Maaskanta do Fergussona, nie porównywałem klas trenerów lecz sytuacje w których się obaj znaleźli.