wolfy napisał(a):

|
Tylko, że u nas właściciel stosuje metodę pomiędzy jednym a drugim rozwiązaniem. To znaczy: nie inwestuje ani w skład, ani w szkolenie. A później dziwi się i denerwuje, że Liga Mistrzów znów nie nasza.
|
Generalnie rozumiem to wkur&$%nie właścicieli. Dobry przykład, oddający główny ich problem to Wojciechowski. Ich problemem nie jest aż tak w wielkim stopniu to, że nie szastają kasą, tylko to, że nie wiedzą komu zaufać, nie mają rozeznania który z tych wielu podpowiadaczy, (pseudo) doradców rzeczywiście potrafi zbudować organizacyjne podwaliny pod dobry team, ma rozeznanie na rynku transferowym itd, bo właściciele tego rozeznania mieć nie mogą.
To nie są ludzie, którzy siedzą w piłce na codzien i bardzo łatwo ich wydoić, po prostu pieprząc farmazony, tacy pseudo-fachowcy łatwo swoją gadką mogą u takiego właściciela wyrobić sobie opinię specjalisty, bo on na piłce się nie zna. Niby łatwo powiedzieć w tym momencie, "w takim razie niech biorą kogoś zza granicy". Tylko tam sytuacja też nie różni się znacząco od naszej - żeby mieć WZGLĘDNĄ pewność, że człowiek jest kompetentny i powinien się sprawdzić, trzeba się szarpnąć na naprawdę niezłą kasę. A i w tym przypadku pewności dalej nie ma.
Ludzie śmieją się z Wojciechowskiego, a prawda jest taka, że zdecydowana większość "dobrodziejów" w polskich klubach ma dokładnie te same problemy, co on. Z tym, że Wojciechowski kłapie jęzorem we wszystkich mediach o wszystkim, natomiast reszta nie. To jest właściwie jedyna większa różnica. Taka Legia niby jest teraz potencjalnie na sensownej drodze budowy klubu, ale ile to trwało, zanim doszli do jakiś powiedzmy sensownych wniosków? Dziesięć lat? Już nawet nie pamiętam...
wolfy napisał(a):

|
I niestety: efekty szkolenia rozpoczętego dziś przyjdą najwcześniej za pięć - sześć lat.
|
I to jest błędne koło, bo oczywiście gdyby od razu postawili na bazę i szkolenie, to teraz mieliby podwaliny pod dobrze funkcjonującą machinę na długie lata, a tak to właściwie stoją w miejscu. Tylko kto im ma to powiedzieć, skąd to mają wiedzieć? Tak jak mówię, to nie są ludzie siedzący w piłce, a i tam gdzie jest kasa, tam od razu znajdują się sępy i szkolenie czy baza treningowa to czysta abstrakcja, lub mało znaczące pierdoły.
Dlatego ja osobiście bardzo kibicuje szkółce piłkarskiej Legii Warszawa, potrzebujemy tej jednej jaskółki do pojawienia się wiosny, a potem lata, jak w przypadku stadionów. Naprawdę, życzę im, żeby sprzedawali swoich wychowanków za grube miliony i produkowali ich masowo - a jest ku temu szansa, bo Wolski czy Żyro mają po 18 czy 19 lat, a już w tym momencie grają na poziomie solidnego ligowego średniaka, z tym że od wspomnianego średniaka różni ich ogromny potencjał możliwy do rozwinięcia w przyszłości.
Powiedzmy sobie szczerze - przykład szkolenia Ajaksu, czy Barcelony jest dla każdego z właścicieli Polskich klubów jednak czystą abstrakcją, natomiast rodzimy przykład całkowicie zmieniłby postać rzeczy. Fakt, że w tym przypadku ewentualny pościg w tej dziedzinie za Legią mógłby trwać dosyć długo, a w tym czasie taka Legia odskoczyłaby sportowo reszcie, ale jeśli ma to wprowadzić naszą piłkę na inny level, to czemu nie?
wolfy napisał(a):

|
Do tego czasu MUSIMY zawodników kupować. Chyba, że chcesz się bronić przed spadkiem z zawodnikami ME.
|
Kupować trzeba będzie zawsze, dopływ zawodników musi być ze wszystkich stron - szkolenie to jedna rzecz, scouting druga rzecz, kupowanie możliwie klasowych graczy trzecia rzecz. Jak sie stosuje wszystkie trzy metody, to wtedy dopiero są najlepsze efekty.
wolfy napisał(a):

|
Nie. Jaliens ma o wiele lepsze. Lamey chyba zresztą też.
|
Polemizowałbym. Żewłakow ma 26 meczów w LM, 101 występów w kadrze Polski, był z polską kadrą na wszystkich turniejach MŚ i ME w ostatnim 10-cioleciu, ma ogrom występów w niezłych ligach. Poziom niższy, ale też nie można powiedzieć, że niski, a na tym poziomie dokonania Żewłak ma dużo większe - Jaliens w swojej kadrze był jednak pachołkiem, a liga holenderska jest niewiele lepsza od belgijskiej czy greckiej, szczególnie, że Żewłak grał w absolutnie najlepszych klubach tych lig.