flamengista napisał(a):

|
Piękna manipulacja. Chłopie, marnujesz się u nas - powinieneś pójść do polityki.
|
Manipuluję? Przywołałem suchy fakt, który najwyraźniej Ci nie odpowiada. Zespół mimo dużego kryzysu wciąż był na pierwszym miejscu w lidze. Moim zdaniem wyolbrzymiasz pisząc o ruinie i zgliszczach. Jeśli już można mówić o takiej sytuacji, to w kontekście sezonu 06/07.
dawiss napisał(a):

jova i druzyne przygotowana w taki sposob, ze zanotowala takie wyniki pod jego wodza:
Belchatow 1-0 Wisla
Wisla 0-1 Arka
Jagielonia 0-0 Wisla
|
Przecież ja nie twierdzę, że nie było kryzysu, że wyniki nie były złe. Był kryzys, były złe wyniki, zespół grał źle. Chodzi mi o zachowanie skali, proporcji. Było źle, ale to nie był żaden kataklizm.
wolfy napisał(a):

|
Odniosę się już tylko do tego, na resztę szkoda mi czasu
|
Odniesiesz się tylko do tego cytatu, bo na resztę nie potrafisz odpowiedzieć.
wolfy napisał(a):

|
Otóż - chwalenie Skorży zostawiam jego fanom. Ja kibicuję Wiśle.
|
Tradycyjnie - przyparty do ściany potrafisz odpowiedzieć tylko przy użyciu sofistyki.
Pierwszy przykład użycia sofistyki: pisałem o "pochwaleniu" Skorży - o jednorazowej pozytywnej opinii na temat konkretnego sukcesu. "Chwalenie" ma inne, znacznie bardziej ogólne znaczenie.
Drugi: Pochwalenie kogoś/czegoś to zajęcie dla fanów. Tak jakby osoba nie będąca fanem nie mogła/nie powinna pochwalić kogoś/czegoś.
Trzeci: Chwalenie trenera nie pracującego w Wiśle oznacza, że nie jest się skoncentrowanym na Wiśle.
Brawo, zmieściłeś mnóstwo głupoty i hipokryzji w mniej niż 10 słowach! Hipokryzji, bo zacytowana wypowiedz nie przeszkodzi ci w chwaleniu Petrescu i nie sprawi, że uznasz się za zaślepionego fana Rumuna.
wolfy napisał(a):

|
W tej chwili Legia jedzie na euforii, wszyscy ich chwalą - sielanka. Ja jednak poczekam z oceną i na pewno w najbliższym czasie opinii nie zmienię. Widziałem kilka z meczy Legii w pucharach, widziałem jej mecze w lidze i mam swoje przemyślenia, które jednak doprowadziłyby do spazmów miejscowe wynalazki. Dlatego dyskusji o Skorży nie będę teraz kontynuował - bo to nie ma sensu.
|
Dobrze wiem, że poczekasz z oceną na kryzys. Wtedy znów będziesz mógł używać sofistyki - sugerować, że praca trenera tak naprawdę zawsze była zła i że powinno się ją oceniać przez pryzmaty złych wyników osiągniętych podczas kryzysu, a nie przez pryzmat ogółu pracy i wyników (wszystkich sukcesów i porażek).