http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...ngu_Wisly.html
Widać atmosfera w drużynie wspaniała.
Radzę nie wysuwać pochopnych wniosków: nie wiadomo, jaki był ciężar gatunkowy kłótni. Natomiast zastanawiam się, czy po ew. oklepie Maaskant będzie potrafił jeszcze podnieść morale drużyny przed derbami - skoro już teraz stosuję strategię "złego policjanta".
Hard work: owszem, ale tu trzeba być konsekwentnym. Skorża też próbował przeistoczyć się w kata, będąc wcześniej dobrym wujkiem. I mu nie wyszło.
Czasu na eksperymenty trener ma coraz mniej, więc lepiej żeby to wypaliło.