|
Maskaant ma mega pecha - gdyby nie trafił na Apoel, tylko cokolwiek innego to Wisła grałaby teraz w Lidze Mistrzów. Dopiero teraz widać, jak dobrze przygotowany był zespół na batalię o LM, i jakim mega niefartem było trafienie na czarnego konia rozgrywek.
Szkoda, że poszła fama, że przegaliśmy z jakimiś leszczami z Cypru, bo to niszczycielsko wpłynęło na psychikę drużyny.
Oczywiście Wisła nie gra teraz na miarę naszych ambicji, ale trzeba Maskaantowi przyznać, że:
- wygrał Mistrzostwo w sytuacji niemal "niewygrywalnej" - zbudował drużyne z dupy w trakcie niecałego sezonu. To jest naprawdę "COŚ" absolutnie ponad przeciętną, co znamionuje jednak spore możliwości jako trenera.
- przygotował drużynę znakomicie do gry pucharowej - słabym składem byliśmy "o włos" od LM. Uważam, że w fazach eliminacyjnych Wisła, mimo, że słaba kadorwo przezentowała sie najlepiej od czasów Kasperczaka, który miał nieporównywalnie mocniejszy zespół. To również znamionuje klasę terenera.
Teraz ewidentnie mamy kryzys. Uważam, że jest on związany z rozbiciem psychicznym i nagonką medialną po odpadnięciu z Apoelem (teraz, po wynikach Apoelu widać, jak niesłuszne było to polowanie na czarownice) oraz mega niefartem związanym z kontuzjami połowy składu - w tym kluczowych zawoników. Naprawdę - absolutnie kluczowych!
Nie kumam, jak ktoś może oczekiwać, że Wisła będzie grała dobrze, z Jirsakiem w środku zamiast Meliksona. Z Kirmem zamiast Małeckiego czy z Nunezem zamiast Sobolewskiego.
Czasami jeden gracz zmienia oblicze całej drużyny. Daje wiarę, daje power, daje skrzydeł. Pamieacie co się stało z Jagiellonią w tamtym sezonie po stracie Grosickiego? Wisła straciła 4 Grosickich - piłkarzy którzy decydowali o jej sile, charakterze i stylu gry - Małecki, Meliskon, Genkov i Sobolewski!
Postawię teze, że Wisła z KAŻDYM trenerem w takiej sytuacji grała by piach i miałaby kryzys.
Jeśli Maskaantowi uda sie ten kryzys opanować, a wierzę , że mu się uda, to będzie to następny spory plus który można mu jako trenerowi zapisać. Probierz kryzysu w Jagielloni po odejściu Grosika nie opanował. Jak to teraz wygląda widzimy - Jaga się miota pod wodzą Mourinho.pl, a ŁKS goli przeciwników prowadzony przez Probierza.
A wiec - byle do wiosny z jak najmniejszymi stratami punktowymi, a jestem pewien, że będziemy oglądać zupełnie inną drużynę.
Maskaant ma moje poparcie.
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|