Popieram. Pelna zgoda.
Jacko_1 napisał(a):
|
Dobra - wyrzucić Maskanta i... co dalej? Macie zmiennika co zrobi cud z aktualnej kadry? Kto będzie takim samobójcą, by objąć zespół w takim stanie i coś z niego zrobić?
|
A dalej zburzyc stadion, zaryc i zapomniec. ....a czy Maaskant to jest dla niektorych jakis guru? Czy to ostatni trener, ktory chcialby tu pracowac? To moze odrazu dajmy mu dozywotni kontrakt bo przeciez nikt inny tu nie przyjdzie a Roberto jest tak laskawy, ze chce u nas w tych warunkach pracowac.
Wit.Ek. napisał(a):
I ja uważam, że poziom frustracji na forum osiągnął szczyt.
Trener w zeszłym roku osiągnął MIstrzostwo POlski
Zakwalifikował klub do rozgrywek grupowych.
Ciągle gra w Pucharze Polski
Ochłońcie a potem przemyślcie zanim coś napiszecie bo to co piszecie tu najczęściej teraz to się w pale nie mieści.
|
Tak, dlatego rozgrzeszajmy go z kazdej kolejnej wtopy w skandalicznym stylu. Skoro cyklicznie co pare tygodni notujemy jakas glosna porazke to czlowiek logicznie myslacy powinien zaczac sie zastanawiac czy te nasze wygrane to faktycznie zasluga trenera czy szczescia oraz slabosci rywali? Gdy doda sie do tego fatalny styl w praktycznie kazdym meczu to wychodzi, ze te wygrane itp to nie jest zasluga kunsztu trenerskiego Maaskanta.
W marcu gralismy w PP z Podbeskidziem. Zespok sie skompromitowal u siebie, probowano ratowac skore w rewanzu co sie nie udalo. Wtedy padaly wielkie slowa o tym, ze takie mecze nie maja prawa sie przytrafic, ze zlekcewazono rywala, ze trzeba ciezej pracowac i oczywiscie niezniszczalne okreslenie, ze trzeba wyciagnac wnioski.
Minelo pol roku i co mamy. Znow porazka u siebie z Podbeskidziem, znow w dramatycznym stylu, bez ambicji, zaangazowania itp. Co przez te pol roku sie wiec zmienilo? NIC. Trener nie wyciagnal zadnych wnioskow, zadne lekcji z marcowej potyczki. Nawet jesli pilkarze podeszli wczoraj lekcewazaco do rywaa to juz rola trrenera jest by przed meczem i w przerwie trafic do glow zawodnikow i ich zmotywowac. Wychodzi na to, ze nic takeigo nie mialo miejsca. Wniosek jest prosty. Maaskant nie umie wplynac na zawodnikow, nie umie ich zmobilizowac i zmotywowac. Co to wiec za trener?!?!? W dzisiejszej pilce czynnik psychologiczny, odpowiednie odejscie do zawodnkow itp jest bardzo istotny. Jesli trener tego nie ma to jest nikim w pilce.
Czemu Maaskant sie tak z druzyna .......i? Czemu po jakims slabym meczu nie posadzi jednego gwiazdora z drugim na trybunach/lawce, czemu nie posle do rezerw by taki kopacz cos sobie przemyslal i po czasie banicji wrocil do pierwszej druzyny z zamiarem pokazania trenerowi, ze sie mylil? Maaskant zaglaskuje wszystkich. Efekt jest tai, ze wiekszosc stoi na boisku i nie ma kto ich o.......ic przy linii bocznej bo trener to prawie jak kumpel.
Porazki z Podbesidziem sa najlepszym dowodem na to jakim trenerem jest Maaskant. Zero rozwoju, zero zmian, zero checi sprobowania czegos nowego. Caly czas brnie w to samo mimo, ze przynosi mu to kolejne porazki. Przez te pol roku od dwumeczu w PP nic sie nie zmienilo.
Zgodze sie, ze nie tyko trener jest winny bo tak z polowa obecnego skladu jest do wy.......enia patrzac na poziom sportowy. Jednak trener swoim zachowaniem i swoimi ruchami pokazuje, ze nie ma kompletnie pomyslu na ta druzyne, nie potrafi trafic do tej grupy ludzi, ktora ma. Po co wiec trzymac kogos takiego na lawce? Kogos kto nie potrafi odmienic oblicza zespolu, uderzyc piescia w stol, kogos kto boi sie odwaznych personalnych decyzji?
Jak dlugo Maaskant ma byc broniony i dlaczego? Bo jest Holendrem, bo zdobyl MP? Przypomnijmy sobie styl tego MP. Ledwie 56 pkt i 44 zdobyte bramki (1,86pkt/mecz, 1,46bramki/mecz). Obecnie po 12 kolejkach 21 pkt co daje srednia 1,75pkt /mecz i 14 bramek co daje tragiczna srednia 1.16gola/mecz. Jestesmy po 12 kolejkach i nawet sucha statystyka pokazuje, ze nie ma zadnego progresu.
Maaskant awansowal do grupy LE. Super ale grupa LE to powinno byc minimum w pucharach dla Wisly co roku. Nic dziwnego, ze tak sie jaramy LE Maaskanta skoro wczesniej serwowano nam Karabachy i Levadie.
Wit.Ek piszesz, ze ciagle jestesmy w PP. Rok temu tez bylismy po czym Podbeskidzie nas z tego PP wykopalo. W 1/4 trafimy na jakis Ruch Zdzieszowice, zlekcewazymy (bo to oczywiste) i bedzie w........ A jest to realne bo my ....a z Limanovia mielismy problemy! I nie obchodzi mnie sklad w tym meczu, boisko itd Gralismy z amatorami, ktorzy nie wiedza co to profesjonalne przygotowanie fizyczne itd a porafili nas momentami cisnac. To kolejna specjalnosc zakladu Maaskanta. Z kimkolwiek gramy to nasz poziom jest fatalny. Nawet z 4 liga. A niektorzy mimo to chca takiego trenera trzymac bo wygral MP. Zeszly sezon ligowy byl kuriozalny bo wszyscy grali tak, by to Wisla wygrala MP. Nie ludzmy sie i nie liczmy, ze w tym roku bedzie podobnie i znow cala liga nam sprezentuje tytul a Maaskant bedzie rozplywal sie w zachwytach jakim to jest wspanialym fachowcem.