Sartre napisał(a):

Jeszcze taka ciekawostka odnośnie polskiego sędziowania, aczkolwiek trochę w innym kierunku:
Cytat:
Przegląd Sportowy w wywiadzie z Ljuboją napisał(a):
Na koniec kariery znalazł się pan w polskiej ekstraklasie. Co pan myśli o poziomie? Szczerze.
- Sędziowie pozwalają tu na zbyt dużo. Często po ostrych faulach pokazują, by grać dalej! Trzeba uważać, co chwila uciekać z nogami. Bywa naprawdę bywa niebezpiecznie. We Francji coś takiego by nie przeszło. Niewiarygodne rzeczy dzieją się przy rzutach rożnych. Obrońcy się przytulają, wieszają na mnie, nie pozwalają się ruszyć. Dlatego zdarzyło się kilka razy, że kogoś odepchnąłem. Poziom jest w porządku, ale wolę takie mecze, jak z Wisłą, gdy obie drużyny skupiły się na futbolu.
|
Z jednej strony ja, jak chyba większość polskich kibiców, nie lubię jak sędzia gwiżdże o byle co. Z drugiej strony można sobie zadać pytanie - czy pobłażliwość sędziowska przy faulach nie obniża atrakcyjności naszej ligi dla solidnych piłkarzy zza granicy? To już jest któryś z kolei wywiad, w którym piłkarz który wcześniej grał w zachodniej (lub latynoamerykańskiej) lidze się na to uskarża. I to dla mnie nie jest wina piłkarzy, którzy po prostu robią to, co daje najlepsze efekty, bo dla nich najważniejsze to wygrać mecz - to jest wina sędziów, że na za dużo pozwalają.
|
No więc to nie gwizdanie o byle co to robi się patologia. Pozwolę sobie wkleić to co napisałem po meczu z Jagiellonią :
Cytat:
|
Jeszcze o sędziach. Jeżeli polskie sędziowanie pod pozorem dopuszczania do angielskiego stylu gry będzie szło w tym kierunku, który dzisiaj oglądaliśmy to nasz dystans do Europy bedzie sie dramatycznie powiększał. Sędziowie promują gre siłową pozbawioną jakiejkolwiek finezji. Po prostu grę faul. W angielskiej piłce na ile ja oglądam gra sie twardo, ale zgodnie z zasadami i duchem piłki. U nas w ramach tego dopuszcza sie do sytuacji gdy jeden piłkarz trzyma drugiego przez 10 sekund za rękę a potem przewraca. Bez faulu. I to się nazywa niby walka o piłkę. A potem jedziemy do takiego Enschede czy przyjeżdza Odense próbujemy tego samego i jest zdziwienie, że gwizdają faul za faulem. I jeszcze ten niezrozumiały zachwyt komentatorów nad tym.
|
Nasi gracze sa słabi technicznie, więc nadrabiają brutalnoscią. Sędziowie zezwalając na to wypaczają istotę w gry w piłke nożną. Oto wystarczy się napakować i ciąć równo z trawą by byc objawieniem ligi (patrz Korona dla przykładu).
Wyszkolenie techniczne, taktyka, wreszcie talent; po co ? U nas gra się tak jak broniła się Armia Radziecka. Jesteś dobry, wyszkolony, grasz techniczną piłkę, idziesz na przebój. Wytnie Cię pierwszy, jak jemu się nie uda to drugi, jak nie drugi to trzeci. Przy pobłażliwości sędziego i śliniącym się aplauzie komentatorów typu Węgrzyn.
Jest to jasny sygnał doa młodych zawodników, po co ćwiczyć technikę wystarczy opanować faule techniczne.
Messi byłby tu nikim.
Pomimo całej kichy jaką graliśmy mecz z Fulham przyjemnie się oglądało. Nikt nikogo nie kosił, nie trzymał za ręke, koszulkę itd. co pół minuty.