legol napisał(a):

juz nie chcę tego rozmywac ,ale dalej nie uważam,ze to nie była stronniczosc(poza tym drugim komntatorem był Mielcarski,a On chyba nie jest nam nieprzyjazny).Głos jest normalnie podniesiony przy początku akcji,a bardziej stonowany przy zdobyciu gola.To stonowanie jest bardziej przejawem "tego sie spodziewalismy" jak to w przypadku Wisły, niż Wisła be..W druga strone zawsze komentatorzy reaguja bardziej żywiołowo,kiedy bramkę zdobywa nie faworyt.